Pudzianowski i Różalski nie mogą miło wspominać swoich ostatnich walk Obaj przegrali z Peterem Grahamem (11-9, 10 KO), ten drugi na dodatek musiał jeszcze uznać wyższość Jamesa McSweeneya (15-14, 9 KO, 6 Sub). Walka na KSW 35 ma więc dla nich ogromne znaczenie, z czego doskonale zdają sobie sprawę.

 

- Każdy z nas ma wiele do stracenia. Wygrywając z Marcinem, idę krok do przodu. Przegrywając, cztery do tyłu - powiedział "Pudzian".

 

- Dla mnie to jest walka w stu procentach o być albo nie być w federacji KSW. Dla Mariusza... nie wiem - dodał "Różal".

 

Gala KSW 35 to dziewięć pojedynków. Oprócz Pudzianowskiego i Różalskiego, w klatce zmierzą się między innymi Mamed Khalidov (31-4, 12 KO, 17 Sub) i Aziz Karaoglu (9-6, 8 KO, 1 Sub), Michał Materla (22-5, 4 KO, 12 Sub) i Antoni Chmielewski (32-14, 5 KO, 18 Sub) oraz Mateusz Gamrot (10-0, 4 KO, 2 Sub) i Mansour Baranoui (12-3, 4 KO, 7 Sub).