Ibrahimović dopiero co pożegnał się z PSG i nie wydaje się, by miał przez dłuższy czas pozostawać bez pracy. W zeszłym sezonie, mimo 35 lat na karku, zdobył 50 bramek w 51 meczach. To mówi wszystko.

No właśnie, mimo że "Ibra" nie jest już pierwszej młodości, nie należy się raczej spodziewać, że wyjedzie na emeryturę do MLS, Kataru, czy innej Arabii Saudyjskiej. Szwed może jeszcze sporo wnieść do europejskiego futbolu, co potwierdziło choćby zainteresowanie ze strony Juventusu. Dziś najbardziej prawdopodobne jest jednak przejście do Manchesteru.

W marcu tego roku pisało się, że miałby być w United mentorem Anhony'ego Martiala. W niedzielę prasa nieco rozszerzyła jego obowiązki. A jak to mówią - w każdej plotce zwykle jest ziarnko prawdy... Duet Ibrahimović-Mourinho? Dwa mocne charaktery, dwie wielkie osobowości. Może zaiskrzyć.