Medyczki zagrają w finale po raz ósmy. W dotychczasowych pojedynkach o puchar podopieczne Romana Jaszczaka przegrały tylko raz - w toruńskim finale z 2012 roku przeciwko Unii Racibórz. W pozostałych sześciu meczach to Medyk sięgał po krajowe trofeum.

 

Dla Górnika przygoda z Pucharem Polski nigdy nie zakończyła się wzniesieniem trofeum przez łęcznianki. Przed rokiem dopiero po raz pierwszy piłkarki tego klubu zagrały w meczu finałowym. Niestety dla nich zakończył się on najgorzej jak tylko mógł, bowiem nasza drużyna już w pierwszej połowie rozstrzygnęła mecz i po trzech trafieniach Ewy Pajor i jednym Anny Gawrońskiej Medyk prowadził 4:0, a Marta Woźniak tuż przed końcem ustaliła wynik meczu na 5:0 i po raz trzeci z rzędu puchar trafił w ręce kapitan konińskiej ekipy.

 

W lidze już niemal wszystko jest rozstrzygnięte - Medykowi nikt już złota nie zabierze, a Górnikowi tylko kataklizm może odebrać srebro. Szykuje się zatem arcyciekawe spotkanie we Włocławku, oba kluby czekają na to spotkanie od dawna. Aleksandra Sikora przed wielkim finałem mówi, że Medyk jedzie do Włocławka po wygraną, a piłkarki z Konina nie biorą pod uwagę innej możliwości, jak powrót do domu z kolejnym trofeum do kolekcji.

 

Transmisja finałowego meczu Pucharu Polski w Polsacie Sport. Początek od 16:00. Komentują Justyna Kostyra i Michał Listkiewicz. Studio poprowadzi Aleksandra Szutenberg, natomiast reporterką będzie Karolina Owczarz.