Diamentowa Liga: Lićwinko zaczyna sezon, dziewięcioro Polaków w Eugene

Inne
Diamentowa Liga: Lićwinko zaczyna sezon, dziewięcioro Polaków w Eugene
fot. Cyfrasport

Dwukrotna medalistka halowych mistrzostw świata w skoku wzwyż Kamila Lićwinko mityngiem Diamentowej Ligi w Eugene rozpocznie olimpijski sezon. Zawody potrwają dwa dni, a zaczną się w sobotę konkursem rzutu młotem m.in. z Pawłem Fajdkiem i Wojciechem Nowickim.

Dwukrotny mistrz świata Fajdek (Agros Zamość) w tym sezonie jeszcze nie przegrał. Jego przewaga nad rywalami wynosi prawie dwa metry. Jako jedyny zawodnik posłał w tym roku młot za granicę 80 metrów (80,66).

 

"Skupiłem się na tym, żeby w okresie przygotowawczym nie zrobić sobie krzywdy. Zależało mi na tym, żeby być zdrowym i to się udało. Teraz wystarczy utrzymać taki poziom" - powiedział jeden z głównych kandydatów do medalu sierpniowych igrzysk w Rio de Janeiro.

 

W Eugene wystąpi także brązowy medalista ostatnich mistrzostw świata Nowicki (Podlasie Białystok), który walczy o olimpijskie minimum. By je osiągnąć musi uzyskać wynik lepszy od 77 metrów. Na razie na swoim koncie ma wynik 75,38.

 

"Mieliśmy parę problemów w okresie przygotowawczym, ale wszystko powinno być dobrze" - zapewniła trenerka Malwina Sobierajska-Wojtulewicz.

 

Pierwszego dnia zawodów w Eugene wystąpi także dwukrotny mistrz olimpijski w pchnięciu kulą Tomasz Majewski. Zawodnik AZS AWF Warszawa już spokojnie może przygotowywać się do startu w Rio de Janeiro, a obecny sezon jest jego ostatnim w karierze. Podopieczny Henryka Olszewskiego legitymuje się na razie wynikiem 20,84, co jest dwunastym rezultatem na świecie. Lepszych od niego jest chociażby dwóch Polaków - Konrad Bukowiecki (21,01) i Michał Haratyk (21,23).

 

Oni jednak w Eugene nie wystąpią. Zaprezentują się za to kibicom w Warszawie. Majewski w USA zmierzy się m.in. z utytułowanymi Amerykanami Joe Kovacsem i Reese Hoffą, a także halowym mistrzem świata z Portland Nowozelandczykiem Tomem Walshem.

 

W niedzielę na starcie stanie sześcioro Polaków. Swoje pierwsze starty w tym sezonie zaliczą Lićwinko (Podlasie Białystok) i w biegu na 800 m Adam Kszczot (RKS Łódź).

 

Wicemistrz świata miał wprawdzie zaplanowany udział w mityngu w Rabacie w zeszły weekend, ale na lotnisku w Warszawie okazało się, że nie zabrał... paszportu.

 

"Miejmy nadzieję, że limit pecha został już wyczerpany. Zamiast startu w Afryce, był trening w Spale" - mówił PAP trener Zbigniew Król.

 

W Eugene zaplanowana jest dobra obsada. Na liście startowej znajdują się m.in. wicemistrz olimpijski Nijel Amos z Botswany, mistrz świata z Moskwy Etiopczyk Mohammed Aman czy nieobliczalny Bośniak Amel Tuka.

 

Swoją formę sprawdzi także Lićwinko. Brązowa medalistka halowych MŚ jest po zgrupowaniu we włoskiej Formii, a dotychczasowe przygotowania oceniła bardzo dobrze. Jej celem jest nie tylko dobra dyspozycja w trakcie igrzysk w Rio, ale także skoki na poziomie dwóch metrów. Trenująca ze swoim mężem Michałem zawodniczka ma wprawdzie na koncie wynik 2,02, ale z hali. Teraz chce to także osiągnąć na stadionie. Wskaźnik PZLA na IO wynosi 1,93 m.

 

Drugą próbę uzyskania olimpijskiego minimum (5,70) podejmie Paweł Wojciechowski. Tyczkarz bydgoskiego Zawiszy ma za sobą jeden nieudany start - 22 maja w Pile nie zaliczył żadnej wysokości. W Eugene będzie rywalizować m.in. z brązowym medalistą HMŚ Piotrem Liskiem (OSOT Szczecin). W niedzielę w Diamentowej Lidze zabraknie wprawdzie rekordzisty globu Francuza Renauda Lavillenie, ale będą za to lider tegorocznych tabel Amerykanin Sam Kendricks (5,92) i mistrz świata Kanadyjczyk Shawnacy Barber (5,91).

 

W konkursie oszczepników wystąpi Marcin Krukowski. Lekkoatleta Warszawianki już raz rzucił 83 m (minimum na igrzyska), a jego wynik 84,74 jest na razie piątym na świecie. Teraz chce potwierdzić wysoką formę, by móc ze spokojem przygotowywać się do głównej imprezy w sierpniu.

 

"To nie był wcale idealny rzut. Można powiedzieć, że po prostu nie przeszkadzałem oszczepowi w locie, ale też mu nie pomogłem. Czy jestem zaskoczony rezultatem? Nie, bo już treningi wskazywały na to, że powinno być nieźle" - powiedział PAP Krukowski.

 

Na swoim koronnym dystansie 1500 m pobiegnie Renata Pliś (Maraton Świnoujście). Celem jest czas poniżej 4.07,00.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze