Vive w finale Ligi Mistrzów!

Piłka ręczna
Vive w finale Ligi Mistrzów!
fot. PAP

Szczypiorniści Vive Tauron Kielce pokonali PSG 28:26 w rozgrywanym w Kolonii półfinale Ligi Mistrzów i awansowali do wielkiego finału rozgrywek! W niedzielę zmierzą się z MVM Veszprem, który w drugim meczu Final Four wygrał po dogrywce z THW Kiel 31:28.

W sobotę 28 maja piłkarze ręczni Vive mieli przejść do historii polskiego szczypiorniaka, awansując po raz pierwszy w historii do finału Ligi Mistrzów. Wiedzieli jednak, że rywale z Paryża to najwyższa klasa światowa - nie ma drużyny w Europie, która miałaby w swoich szeregach tylu utytułowanych graczy. Thierry Omeyer, Daniel Narcisse, Nikola Karabatić czy Mikkel Hansen - wszyscy ci zawodnicy w przeszłości zdobywali nagrodę dla najlepszego piłkarza ręcznego roku na świecie. I to właśnie ten ostatni zaczął półfinał Ligi Mistrzów z wysokiego "C".

 

Hansen już w pierwszej połowie zdobył 9 bramek dla PSG i nawet najlepsi bramkarze świata po takim wyczynie rozkładaliby bezradnie ręce. Kielczanie mieli jednak w swoim składzie Sławomira Szmala, który mimo, że nie umiał zatrzymać Hansena, to świetnie radził sobie z rzutami innych zawodników rywala. Także dzięki niemu kielczanie utrzymywali w pierwszej połowie bezpieczny dystans do PSG, mimo, że ani razu nie wyszli na prowadzenie! Grali jednak ofiarnie w obronie, czego efektem były szybko złapane kary przez Kusa i Jureckiego.

 

W przeciwienstwie do rewanżu z Flensburgiem kielczanie byli bardzo skuteczni z linii 7. metra, gdzie Omeyer nie mógł znaleźć na nich sposobu. Dobrze funkcjonował każdy element kieleckiej układanki, która nie posypała się nawet, gdy paryżanie objęli trzybramkowe prowadzenie. Vive grało konsekwentnie i po bramce Lijewskiego w 20. minucie wyrównało na 10:10. Remis utrzymał się aż do przerwy, a wynik był tym cenniejszy, że rywale skutecznie powstrzymywali przed przerwą lidera Vive - Michała Jureckiego, który zdobył tylko dwie bramki.

 

W drugiej połowie to Vive zatrzymało jednak na dłuższą chwilę cały zespół z Paryża, który przez 7 pierwszych minut ani razu nie trafił do siatki Szmala! "Kasa" dwoił się i troił między słupkami, dzięki czemu podopieczni Tałanta Dujszebajewa wyszli na prowadzenie 18:16. Mogło być ono jeszcze wyższe, gdyby kielczanie byli skuteczniejsi pod bramką rywala. Przestój Vive w ataku niestety trwał, a PSG szybko obudziło swoje groźne ataki. W 45. minucie po dziesiątej bramce Hansena PSG znowu prowadziło dwoma trafieniami!

 

Końcówka została jednak rozegrana po mistrzowsku przez kielczan. W ataku ciężar gry na swoje barki wziął Uros Zorman, który w kryzysowym momencie rzucił dwie arcyważne bramki i uspokoił grę mistrza Polski. Ponownie w bramce zaczął szaleć Szmal, a Manuel Strlek na 4 minuty przed końcem wykończył kluczową kontrę! Ochotę do walki rywalom wybił jeszcze z głowy genialną bramką Jurecki, a po chwili znów fantastycznie trafił Strlek! W tym momencie wiadomo już było, że Vive po raz pierwszy w historii zagra w finale Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych!

 

W finale kielczanie zmierzą się z MVM Veszprem.

 

 

Vive Tauron Kielce – Paris Saint-Germain HB 28:26 (16:16)

Vive Tauron Kielce: Sławomir Szmal - Michał Jurecki 5, Uros Zorman 4, Krzysztof Lijewski 4, Tobias Reichmann 4, Julen Aguinagalde 3, Manuel Strlek 3, Ivan Cupić 2, Mateusz Jachlewski 1, Karol Bielecki 1 oraz Mateusz Kus, Piotr Chrapkowski, Paweł Paczkowski.

Paris Saint-Germain: Thierry Omeyer - Mikkel Hansen 10, Sergiej Onufrienko 5, Luc Abalo 3, Nikola Karabatić 2, Samuel Honrubia 2, Daniel Narcisse 1, Luka Karabatić 1, Igor Vori 1 oraz Henrik Molgaard.

 

Czerwona kartka: Mateusz Kus (Vive Tauron Kielce), Igor Vori (Paris Saint-Germain)

Kary: 12 min - 6 min

Paweł Ślęzak, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze