Turniej kwalifikacyjny w Tokio asem serwisowym otworzył Australijczyk Samuel Walker, ale - choć początek premierowej odsłony miał wyrównany przebieg - Persowie szybko przejęli inicjatywę w tej konfrontacji. Podopieczni trenera Raula Lozano mieli minimalną przewagę na obu przerwach technicznych (8:7, 16:15). Australijczycy nie grali równo, co rywale wykorzystali w końcówce: zbudowali przewagę i pewnie wygrali tę partię 25:19.

 

Druga odsłona zaczęła się od wyraźnej przewagi Irańczyków (4:1). Podopieczni Roberto Santilliego mieli problemy z przyjęciem zagrywki rywali, a jeśli już się to udawało, na przeszkodzie stawał szczelny irański blok. W efekcie Persowie wypracowali sobie wyraźną zaliczkę na drugiej przerwie (16:10) i nie pozwolili rywalom dojść do głosu również w końcówce seta. Farhad Ghaemi dał swej drużynie piłkę setową przy stanie 24:16, a seta zakończył zepsuty serwis Australijczyków.

 

W trzeciej partii drużyna Roberto Santilliego, mimo roszad w składzie (na boisku pojawił się Thomas Edgar), nie była już w stanie odwrócić losów meczu. Australijczycy jedynie na początku seta dotrzymywali kroku rywalom, już na drugiej przerwie wyraźną przewagę osiągnęli siatkarze Iranu (16:11), którzy w końcówce nie pozwolili rywalom na wiele, wygrali tę partię 25:18 i cały mecz 3:0.

 

 

Iran – Australia 3:0 (25:19, 25:17, 25:18)

Iran: Ebadipour, Marouf, Mousavi (8), Gholami (10), Ghafour (19), Mirzajanpour (10) - Zarif (libero) oraz Ghaemi (1) i Tashakori.
Australia: Zingel (3), Roberts (6), Mote (3), Walker (9), Sukochev, Carroll (8) - Perry (libero) oraz Guymer (2), Sanderson (6), Edgar (4), Borgeaud (libero), Staples (1) i Bell.