"Trójkolorowi" są jak na razie w niesamowitym gazie. Wygrali siedem z ostatnich ośmiu meczów, ulegając tylko - rozbici zamachami w Paryżu - w listopadzie Anglii. Warto odnotować, że w marcu pokonali naszych najbliższych rywali - wygrali z Holandią 3:2.

Mecz z Kamerunem będzie bardzo ważnym sprawdzianem dla Yohana Cabaye'a. Zawodnik Crystal Palace o prawo gry na turnieju rywalizuje z Lassaną Diarrą z Marsylii oraz rewelacyjnym ostatnio N'Golo Kante z Leicester City. Miejsce jest jedno, bo Paul Pogba i Blaise Matuidi to pewniacy Didiera Deschampsa.

Jeśli więc chodzi o środkowych pomocników, selekcjoner ma kłopoty bogactwa. Gorzej ze środkiem obrony. Z kadry wypadło bowiem dwóch wielkich stoperów z dwóch wielkich klubów: Raphael Varane z Realu Madryt i Jeremy Mathieu z FC Barcelona. W ich miejsce Deschamps powołał Adila Ramiego z Sevilli i Samuela Umititiego z Olympique Lyon. To już jednak zdecydowanie mniejsze nazwiska...

Tak czy inaczej, starcie z Kamerunem powinno rozwiać wszelkie wątpliwości. Wszak spotkanie ze Szkocją (4 czerwca) odbędzie się już po ogłoszeniu kadry na turniej.

Mecz Francja - Kamerun od 20:50 w Polsacie Sport Extra.