Po niezwykle trudnych przeprawach z reprezentacjami Kanady i Francji, meczem z gospodarzami z Japonii biało-czerwoni z pewnością chcieli oszczędzić sobie nerwów i spokojnie rozprawić się z rywalami z Azji. Początek zdecydowanie na to wskazywał, zaś pierwszy set to popis gry blokiem połączone z festiwalem pocisków Kurka.

Atakujący zespołu Antigi postawił na siłę i raz po raz obijał Japończyków. W akcji tuż przed drugą przerwą techniczną Kurek najpierw był bliski urwania rąk przyjmującemu rywali po zagrywce, zaś gdy piłka wróciła na naszą stronę to właśnie były zawodnik Asseco Resovii skończył kontratak równie mocnym uderzeniem.