Kanadyjczycy zmagania w Tokio rozpoczęli od porażki 2:3 w starciu z Polską, a w drugim meczu, w identycznym stosunku, ulegli reprezentacji Iranu. Australia w meczu otwarcia gładko przegrała 0:3 z Iranem. W kolejnym spotkaniu bez większych kłopotów ograła 3:1 Wenezuelę.

 

Pierwszy set jeszcze nie zapowiadał większych emocji.  Justin Duff, Nicholas Hoag, John Perrin i ich koledzy odgrywali główne role na parkiecie i Kanada pewnie wygrała 25:19, kończąc partię skutecznym blokiem. Australijczycy wrócili do gry na początku drugiego seta (8:6), Kanada przejęła inicjatywę w środkowej jego części, ale błędy własne ekipy trenera Hoaga pozwoliły Australii wrócić do gry. Seta zakończyła rywalizacja na przewagi. Kanadyjczycy nie wykorzystali dwóch piłek setowych, a ostatecznie skuteczny atak Nathana Robertsa ustalił wynik tej partii na 26:24.

 

Trzecia odsłona rozpoczęła się od przewagi podbudowanych sukcesem w poprzednim secie Australijczyków. Choć w środkowej części gra się wyrównała, końcówkę znów zdominowali siatkarze Australii, którzy zbudowali przewagę dzięki skutecznej grze Thomasa Edgara i wygrali 25:20. Czwarta partia znów miała niezwykle zacięty przebieg, żadna z ekip nie była w stanie zbudować znaczącej przewagi i po raz drugi w tym spotkaniu zwycięzcę seta wyłoniła gra na przewagi. Zwycięsko wyszli z niej siatkarze spod znaku Klonowego Liścia, a seta efektownie, asem serwisowym zakończył Gavin Schmitt. W tie-breaku siatkarze z Antypodów nie byli już w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali. Ekipa Glenna Hoaga miała cztery oczka zaliczki przy zmianie stron, a w końcówce nie dali rywalom szans na skrócenie dystansu.

 

Australia - Kanada 2:3 (19:25, 26:24, 25:20, 27:29, 12:15)

 

Australia: Zingel (10), Sanderson (1), Edgar (33), Mote (6), Walker (9), Sukochev - Perry (libero) oraz Roberts (16), Bell (1) i Carroll (1).
Kanada: Sanders (2), Perrin (25), Hoag (23), Duff (7), Simac (4), Schmitt (23) - Lewis (libero) oraz Bann (libero), Marshall (2), Vandoorn (6), Blankenau, Van Lankvelt i Verhoeff.