Thomalla do Lecha Poznań trafił przed rokiem z niemieckiego Red Bull Lipsk. Zespół z Wielkopolski zapłacił wówczas za niego około 400 tysięcy euro jawnie rezygnując z usług Nemanji Nikolicia, który później trafił do Legii.

Dalszą część historii wszyscy doskonale znamy: Węgier pobił liczne rekordy zostając królem strzelców Ekstraklasy, Niemiec zaś kompletnie rozczarował: w 27 występach zdobył zaledwie dwie bramki dokładając do tego jedną asystę.

W przerwie zimowej został wypożyczony do 1. FC Heidenheim, na co dzień występującego w 2. Bundeslidze. W 14 występach strzelił cztery gole i zaliczył dwie asysty. Jego klub rozgrywki zakończył na 11. miejscu.