"Był to szkoleniowiec z wybitnymi osiągnięciami, ale choroba była niestety silniejsza" - powiedział PAP Serwiński

 

Niemczyk był siatkarzem, grał w reprezentacji kraju, później pracował jako trener. Największe sukcesy odniósł w 2003 i 2005 roku, sięgając z zespołem po złote medale mistrzostw kontynentu.

 

"Szczególnie okres złotek był ewenementem. W tym okresie byliśmy zaprzyjaźnieni. Był częstym gościem w Muszynie. Nasze miasto było miejscem, w którym odreagowywał stres, ładował akumulatory. Praca trenerska nie jest łatwą pracą, jest związana z ustawicznym stresem. Andrzej bardzo często nie pokazywał jak poszczególne rzeczy, sytuacje przeżywa. Potrafił przybierać maskę" - dodał Serwiński.