Murray i Djokovic zagrają w finale French Open

Tenis
Murray i Djokovic zagrają w finale French Open
fot.PAP/EPA

Lider światowego rankingu Novak Djokovic bez trudu awansował do finału wielkoszlemowego turnieju French Open w Paryżu, pokonując rozstawionego z "13" Austriaka Dominica Thiema 6:2, 6:1, 6:4. O pierwszy triumf w Paryżu Serb zagra z Brytyjczykiem Andym Murrayem (2.).

Djokovic przystąpił do piątkowego spotkania bardzo skoncentrowany i zdeterminowany, jakby z utęsknieniem czekał na dzień wolny. Ze względu na przerywający spotkania deszcz wychodził na kort codziennie od wtorku. W pierwszych dwóch setach konfrontacji z Thiemem nie dał Austriakowi dojść do głosu i przypominało to pojedynek mistrza z uczniem. Trzecią odsłonę lepiej rozpoczął niżej notowany zawodnik, który prowadził 3:0. Serb szybko jednak opanował sytuację, wygrywając pięć gemów z rzędu. Mecz trwał godzinę i 48 minut. Po jego zakończeniu - zgodnie z wypracowanym już w Paryżu zwyczajem - rozpoczął celebrowanie wygranej poprzez wiwatowanie, które skierował po kolei w cztery strony świata, a pomagała mu w tym grupa dzieci od podawania piłek.

 

Z 22-letnim Thiemem zmierzył się wcześniej dwukrotnie i w obu spotkaniach był lepszy. - To był mój najlepszy mecz w tym turnieju. Gram coraz lepiej. Czekałem cały rok, by znaleźć się w tym finale. Wygranie tej imprezy byłoby czymś naprawdę szczególnym. Dałem sobie kolejną szansę na to - podsumował zawodnik z Belgradu, który po raz 30. wystąpił w półfinale Wielkiego Szlema. Więcej, w liczonej od 1968 roku Open Erze, mają na koncie tylko Szwajcar Roger Federer (39) i Amerykanin Jimmy Connors (31).

 

Podkreślanie wyczekiwania na sukces we French Open nie było ze strony Djokovica zwykłą kurtuazją skierowaną w stronę gospodarzy zawodów. Ma on w dorobku 11 tytułów wielkoszlemowych, ale nie zna smaku zwycięstwa tylko w Paryżu. Blisko był trzykrotnie - w decydującym spotkaniu wystąpił cztery lata temu oraz w dwóch poprzednich edycjach. W dwóch pierwszych przypadkach pokonał go Hiszpan Rafael Nadal, a ostatnio Szwajcar Stan Wawrinka. Jeśli uda mu się tym razem, to zostanie ósmym tenisistą w historii, który ma w dorobku co najmniej jedno zwycięstwo w każdego imprezie tej rangi.

 

W decydującym spotkaniu Wielkiego Szlema wystąpi po raz 20. 29-letni gracz może pochwalić się serią 27 zwycięskich pojedynków w zawodach tej rangi. Ostatnim tenisistą, który triumfował w czterech kolejnych takich turniejach był Rod Laver. Słynny Australijczyk dokonał tego w 1969 roku.

 

Thiem od dawna wymieniany był jako wielka nadzieja światowego tenisa. W ostatnich miesiącach realizuje pokładane w nim nadzieje - w tym sezonie wygrał już trzy turnieje, w tym dwa na kortach ziemnych. Dotychczas jego najlepszym wynikiem w Wielkim Szlemie była 1/8 finału, do której dotarł raz - podczas US Open w 2014 roku. Dzięki dobremu występowi w stolicy Francji w poniedziałek zadebiutuje w czołowej "10" światowej listy, znajdzie się na siódmej pozycji.

Wyniki meczów półfinałowych:
   
   Andy Murray (W. Brytania, 2) - Stanislas Wawrinka (Szwajcaria, 3) 6:4, 6:2, 4:6, 6:2
   Novak Djokovic (Serbia, 1) - Dominic Thiem (Austria, 13) 6:2, 6:1, 6:4.
   
A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze