Niesamowity Dee Bost (WIDEO)

Koszykówka

Amerykanin został wybrany MVP finałów Tauron Basket Ligi. Nagrodę dostał zasłużenie. Zachwycał efektownymi akcjami, trudnymi rzutami i obroną, w której zamęczał rywali.

Dee Bost to jedno z objawień tego sezonu Tauron Basket Ligi. Amerykański obrońca przyszedł do Stelmetu Zielona Góra z zamiarem pokazania się w europejskich pucharach i swoje zadanie wypełnił. Występował w Eurolidze, potem w EuroCupie. Świetnie szło mu w tych drugich rozgrywkach, gdzie zdobył 19 punktów w wyjazdowym meczu z Umana Wenecja, 17 punktów, 5 zbiórek, 7 asyst i 3 przechwyty w spotkaniu z Unicsem Kazań, zaliczył aż 20 punktów, 6 zbiórek i 8 asyst w pierwszym meczu ćwierćfinału z hiszpańską Gran Canarią.

 

Bost ma za sobą udaną karierę na uczelni (grał w Mississippi State). Grał też przez jakiś czas w futbol amerykański jako quarterback i w obu tych dyscyplinach został wybrany Akademickim Sportowcem Roku 2006 w rodzinnej Karolinie Północnej. Postawił na koszykówkę, ale nie został wybrany w drafcie do NBA. Cały czas jest jednak w kręgu zainteresowań drużyn. Podpisywał już niegwarantowane kontrakty z Portland Trail Blazers, Indiana Pacers i Utah Jazz. Zagrał w zapleczu najlepszej ligi świata, w zespole Idaho Stampede (15,2 pkt; 8,4 asysty; 6,1 zbiórki; 2,1 przechwytu) i został wybrany nawet do meczu gwiazd.

 

W finałowych spotkaniach TBL też zachwycał. W pierwszym meczu zdobył 26 punktów, miał 6 zbiórek i 6 asyst. Trafiał niesamowite rzuty z dystansu, które odbierały rywalom z Rosy Radom nadzieję na to, że można wygrać w Zielonej Górze.

 

Idealnie wpasował się w taktykę trenera Saso Filipovskiego, ciągłego nacisku na rywala w obronie i cierpliwej gry w ataku, gdzie do ostatnich sekund akcji trzeba było szukać lepiej ustawionego kolegi.

 

Idealnie uzupełniał się z Łukaszem Koszarkiem, dawał Stelmetowi kapitalną energię, w sezonie zasadniczym w Radomiu doprowadził do dogrywki ostrym wejściem pod kosz. W czwartym meczu finału przeprowadził na koniec pierwszej połowy niesamowitą akcję, która chyba przypieczętowała nagrodę MVP dla niego. Kryjący go w tej akcji C.J. Harris nie nadążył z przebieraniem nogami i aż usiadł na parkiecie. Bost akcję zakończył efektownym wsadem.

 

Niesamowita akcja Dee Bosta w finale TBL w załączonym materiale wideo.

Łukasz Majchrzyk, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie