Tegoroczna edycja jest szczególna, ponieważ rozgrywana jest na stulecie imprezy. Właśnie dlatego o triumf powalczy 16, a nie jak zwykle 12 zespołów. Organizację turnieju przyznano Stanom Zjednoczonym.

 

Amerykanie nie będą jednak inauguracji wspominać zbyt dobrze. Mimo dobrego meczu ulegli Kolumbijczykom 0:2.

 

"Nie był to zły mecz w naszym wykonaniu, ale nie poradziliśmy sobie przy dwóch stałych fragmentach gry. A Kolumbia to bardzo dobry zespół i jeśli straci się kontakt, na bieżąco nie odrobi strat, to z każdą minutą jest coraz trudniej. Nie tak sobie wyobrażaliśmy początek tego turnieju" - przyznał trener gospodarzy Juergen Klinsmann. Jeden z czołowych przed laty niemieckich piłkarzy przed rozpoczęciem Copa America postawił sobie jako cel awans do półfinału.

 

Inaugurację rywalizacji obejrzało na trybunach 67 439 kibiców; wśród nich był szef FIFA Gianni Infantino.

 

Pierwszy błąd gospodarze popełnili już w ósmej minucie, kiedy po rzucie rożnym w polu karnym niepilnowanego zostawili Zapatę. Zawodnik Milanu wykorzystał sytuację i bez problemu zdobył gola z 10 metrów.

 

W 40. minucie obrońca USA DeAndre Yedlin chciał w polu karnym zablokować podanie Farida Diaza, ale użył przy tym ręki i meksykański sędzia podyktował rzut karny. Jedenastkę wykorzystał król strzelców mistrzostw świata 2014 Rodriguez.

 

Pretensje do siebie może mieć Clint Dempsey, który mógł nie tylko doprowadzić do remisu, ale nawet rozstrzygnąć mecz na korzyść Amerykanów. Nie wykorzystał trzech niemal stuprocentowych sytuacji. W 36. minucie pomylił się o kilka centymetrów przy strzale z dystansu, po godzinie piłka uderzona przez głowę wylądowała na linii bramkowej, a chwilę później był bliski zdobycia gola przy rzucie wolnym.

 

W drugim spotkaniu grupy A Kostaryka zmierzy się z Paragwajem. Początek o godz. 23 czasu polskiego.

 

Wynik meczu 1. kolejki grupy A:

USA - Kolumbia 0:2 (0:2)

Bramki: Cristian Zapata 8, James Rodriguez 42-karny

Kostaryka - Paragwaj - sobota, 4 czerwca godz. 23.00

Tabela grupy A