Mecz Polska - Słowacja odbędzie się w ramach eliminacji do mistrzostw Europy, które odbędą się w grudniu w Szwecji, ale jego wynik nie będzie już miał wpływu na końcowe rozstrzygnięcia w polskiej grupie. Biało-czerwone po zdecydowanej wygranej 33:11 nad Finlandią zapewniły już sobie bowiem awans na szwedzkie mistrzostwa. Do Skandynawii nie polecą natomiast Słowaczki, które po porażce z Węgrami w przedostatniej kolejce eliminacji straciły szansę na Euro. To właśnie Madziarki, obok Polek zdecydowane faworytki grupy 5, jako drugie uzyskały promocję na turniej w Szwecji.

Reprezentację Polski i Węgier od miesiąca łączy osoba Kima Rasmussena. Duński szkoleniowiec, który w 2010 roku objął rozbitą drużynę biało-czerwonych i doprowadził ją do największych sukcesów w historii, nie przedłużył bowiem kontraktu z polską kadrą. Już od lipca Rasmussen będzie selekcjonerem węgierskiej drużyny narodowej, która w ostatnim czasie mocno spuściła z tonu. Spotkanie Polek ze Słowacją będzie dla duńskiego trenera ostatnim, w którym poprowadzi on nasze szczypiornistki z wysokości ławki rezerwowych.

Dlatego mimo tego, że sobotnie starcie będzie tylko meczem o przysłowiową pietruszkę, to mobilizacji w polskich szeregach z pewnością nie zabraknie. To Rasmussen podniósł przecież w 2010 roku z kolan naszą kadrę, której marsz po efektowne zwycięstwa rozpoczął się w 2013 roku wygranym barażem o MŚ ze Szwecją. Późniejsze dwa czwarte miejsca na świecie były niesamowitym wynikiem po latach posuchy w polskim handballu. Dlatego duńskiemu szkoleniowcowi należą się wielkie słowa uznania, a ostatnią okazją by podziękować Rasmussenowi będzie pojedynek ze Słowacją.

Transmisja meczu Polska - Słowacja od 20:00 w Polsacie Sport Extra. Spotkanie skomentują Szymon Rojek i Wojciech Nowiński.