Porażka z reprezentacją Polski zakończyła marzenia Australii o igrzyskach olimpijskich. - Trudno komentować taki mecz. Cały turniej pracowaliśmy na to, żeby znaleźć się w tym punkcie, co dziś, czyli mieć szanse pojechać do Rio. Ostatnie spotkanie zakończyło się jednak klapą i jako trener biorę pełną odpowiedzialność za postawę zawodników. - powiedział Roberto Santili, trener Australii.

Polacy bez większych problemów pokonali Australijczyków 3:0 (25:21, 25:15, 27:25). - Druzgocąca porażka. Mieliśmy szansę dostać się na igrzyska, ale Polska ma wyrównaną, silną ekipę z wieloma siatkarzami światowej klasy. Mam poczucie pustki i klęski. Trudno coś więcej powiedzieć o naszym ostatnim występie w Tokio - przyznał Thomas Edgar

Polacy do meczu z Australią podeszli pewni wyjazdu na igrzyska. - Ten mecz nie miał dla nas takiego znaczenia, jak dla rywali czy Kanadyjczyków oczekujących na jego wynik. Chciałem, by mój zespół zagrał dobrze i wykorzystał kolejną okazję, by lepiej przygotować się do igrzysk w Rio. Teraz czeka nas Liga Światowa, a to zawsze ciekawe doświadczenie i dobry sprawdzian. A dziś dostaliśmy kolejny raz dowód, że mamy 14 dobrych siatkarzy. Choć grali rezerwowi, to oni we wcześniejszych pojedynkach też wchodzili na boisko i przyczynili się do naszych sukcesów - przyznał trener polskich siatkarzy, Stephane Antiga. - Ci co zagrali, spisali się świetnie. Niewiarygodny mecz. Bardzo chcieliśmy wygrać ostatnie spotkanie. I zrealizowaliśmy plan, zwyciężyliśmy 3:0, choć nie było tak łatwo, jak wskazuje wynik - dodał kapitan reprezentacji Polski, Michał Kubiak.