Grosicki zszedł z boiska z grymasem bólu w 77. minucie. Chwilę wcześniej ucierpiał w sytuacji z Edvinasem Girdvainisem. W jego miejsce trener wprowadził Sławomira Peszko. Jak się okazało po ostatnim gwizdku sędziego, sytuacja nie wygląda zbyt różowo.

 

- Grosicki zszedł z dużym opatrunkiem na nodze. Oczywiście, opatrunek chłodzący staw skokowy. Jacek Jaroszewski powiedział, że musi to dokładnie obejrzeć. Może będą potrzebne jakieś badania. Nie wygląda to zbyt dobrze - relacjonował dziennikarz Polsatu Sport Marcin Feddek.

 

"Grosik" był najlepszym piłkarzem biało-czerwonych w meczu z Litwą. Jego ewentualna absencja w kolejnym meczu, już na Euro 2016, byłaby bardzo bolesna dla drużyny Adama Nawałki.