"Mam za sobą dwa pełne sukcesów lata pracy z Ivanem i liczę, że jego ponowne dołączenie do składu pomoże mi osiągnąć cele" - podkreślił Murray.

Po rozstaniu z Amerykaninem Szkot trenował pod okiem Amelie Mauresmo. Francuzka wycofała się jednak kilka tygodni temu, chcąc poświęcić więcej czasu niedawno urodzonemu synkowi. Ostatnio - w tym w wielkoszlemowym French Open - 29-letni zawodnik występował bez szkoleniowca. W Paryżu na początku czerwca przegrał w finale z Serbem Novakiem Djokovicem. Od momentu rozstania z Lendlem jego porażką zakończyły się trzy decydujące spotkania w imprezach tej rangi.

Pod wodzą Amerykanina zaś w 2012 roku świętował sukces w US Open i turnieju olimpijskim w Londynie, a w kolejnym sezonie triumfował w Wimbledonie.

56-letni Lendl, to były lider światowego rankingu, który w dorobku ma m.in. trzykrotne zwycięstwo we French Open (1984, 1986, 1987) i US Open (1985, 1986, 1987) oraz dwa triumfy w Australian Open (1989, 1990). Murrayowi będzie towarzyszył w rozpoczynającym się w poniedziałek turnieju na londyńskich kortach Queen's Clubu. Wimbledon zacznie się 27 czerwca.