Niespełna 32-letni Polak wyprzedził Andrija Brataszczuka (Kolss BDC Team) i Domena Novaka (Adria Mobil). Zwyciężył także w klasyfikacji górskiej. Najaktywniejszym był Mateusz Komar z CCC Sprandi, która to ekipa zajęła pierwsze miejsce w klasyfikacji drużynowej.

 

Na rozpoczynającą się w Chochołowie 146-kilometrową trasę ruszyło 101 kolarzy. Do Starego Sącza dojechało tylko 78.

 

"To był bardzo ciężki etap z niezwykle trudnymi podjazdami będącymi sprawdzianem kolarskiej wytrzymałości. Piekielna była wspinaczka w rejonie Skrzypnego, ściana płaczu pod Gliczarów, zostający w nogach podjazd do Łapszanki i prawdziwy deser czyli Przełęcz Knurowska" - podkreślił dyrektor wyścigu Marek Kosicki.

 

Jak przyznał, bardzo ucieszył go sukces Taciaka. "Było moim marzeniem, aby po trzech latach przerwy na najwyższym stopniu podium ponownie stanął Polak, a ponieważ wygranie wyścigu to suma siły poszczególnych zawodników ekipy, to radość podwójna".