Męczarnie Hiszpanii z Czechami. Gol Pique uratował faworyta

Piłka nożna
Męczarnie Hiszpanii z Czechami. Gol Pique uratował faworyta
fot. PAP

Hiszpanie długo męczyli się z Czechami, ale w końcu dopięli swego. Na trzy minuty przed końcem dośrodkowanie Andresa Iniesty na bramkę zamienił Gerard Pique. Sędzią spotkania był Polak Szymon Marciniak.

W pierwszym spotkaniu grupy D Chorwaci pokonali Turcję 1:0. Na drugi mecz trzeba było czekać do środy, a zmierzyły się w nim reprezentacje Hiszpanii oraz Czech. Zdecydowanym faworytem - mimo kontrowersyjnych powołań Vicente del Bosque - byli ci pierwsi, którzy są przecież obrońcami tytułu wywalczonego cztery lata temu na boiskach Polski i Ukrainy. Przypomnijmy, że do Francji nie pojechali tacy zawodnicy jak Diego Costa, Fernando Torres, Saul czy Isco. Mimo wszystko kadra Hiszpanii wyglądała imponująco. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, jakoby pierwszym bramkarzem miał być Iker Casillas, między słupkami stanął David de Gea, o którym było głośno w ostatnich dniach, ale nie z powodów sportowych. Wszystko przez domniemaną seksaferę z jego udziałem...

Głównym arbitrem spotkania był Szymon Marciniak, a na liniach partnerowali mu Paweł Sokolncki oraz Tomasz Listkiewicz. Od pierwszej minuty mieli sporo pracy, bo Hiszpanie przeważali i bardzo często grali prostopadłe podania do wychodzących na wolne pole Nolito lub Moraty. Ten drugi wpadł nawet... w Sokolnickiego! Poza tym "La Furia Roja" stworzyła kilka dobrych sytuacji, najlepszą miał właśnie Morata, ale przegrał pojedynek z Petrem Cechem. Czesi bali się śmielej zaatakować, lecz w końcówce stworzyli sobie niezłą okazję. Tomas Necid uniknął spalonego, ale uderzył prosto w de Geę. 

Początek drugiej połowy nie zwiastował zmiany scenariusza. Hiszpanie zaczęli bardzo agresywnie, Morata miał kolejne sytuacje, lecz ciągle bramek nie było. Po kilku minutach Czesi jednak zmienili sposób gry, co mogło spodobać się neutralnym fanom, którzy chcieli obejrzeć wyrównane widowisko. Nasi sąsiedzi raz po raz atakowali bramkę rywali i byli bardzo blisko niespodziewanego prowadzenia! Mało kto spodziewał się, że bohaterem defensywnym będzie... Cesc Fabregas - odpowiedzialny za kreację gry ofensywnej. Pomocnik Chelsea znalazł się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie, wybijając piłkę tuż sprzed linii bramkowej niczym Jerome Boateng w niedzielnym meczu Niemcy - Ukraina.

Nie pomagało wejście Aritza Aduriza czy też Thiago Alcantary, a czas uciekał... W końcu na boisku pojawił się skrzydłowy Chelsea Pedro Rodriguez i nieco rozruszał ataki Hiszpanów. Na trzy minuty przed końcem faworyci dopięli swego. Andres Iniesta dośrodkował idealnie na głową Gerarda Pique, który precyzyjnym strzałem głową pokonał Petra Cecha.

Hiszpania - Czechy 1:0 (0:0)

Bramka: Pique 87.

Hiszpania: De Gea - Juanfran, Ramos, Pique, Alba - Iniesta, Busquets, Fabregas (70 Thiago) - Silva, Morata (62 Aduriz), Nolito (82 Pedro).

Czechy: Cech - Kaderabek, Sivok, Hubnik, Limbersky - Darida, Plasil - Gebre Selassie (86 Sural), Rosicky (88 Pavelka), Krejci - Necid (75 Lafata).

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.