Przemek Garczarczyk: Jak na Ciebie patrzę, to widzę, że już nie możesz się doczekać tej walki...

Maciej Sulęcki: No kurczę... Trzy miesiące ostro pracowaliśmy na tę walkę, choć dopiero niedawno dowiedziałem się o tym oficjalnie. Jedziemy z tematem! Dostałem szansę i stanąłem przed drzwiczkami, w które chcę wjechać z buta. Mam ochotę zrobić ostrą "rozpierduchę", nie będzie litości. Wiem, że to jest moja szansa, aby dostać naprawdę dużą walkę. Wykorzystam ją, jak najlepiej potrafię!

Trenerzy, promotorzy mówią, że lepiej nie można było trafić z formą, że jesteś zdrowy i świetnie przygotowany. A jak wygląda to z Twojej perspektywy?

Też wydaje mi się, że idealnie trafiliśmy z formą. Jeszcze trzy tygodnie temu miałem doła psychicznego, że na sparingach nic mi nie wychodzi. Nic nie było tak jak ja chciałem. Z każdym dniem było jednak coraz lepiej, a dzisiaj jest już prawie "perfect". Po treningu będzie już zrobiona waga, "baja bongo", nie mogę się już doczekać!

Cały wywiad z Maciejem Sulęckim w załączonym materiale wideo.