Incydent wydarzył się na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego. Z sektora za bramką Petra Cecha poleciało na murawę kilka rac, zaś bramkarz Arsenalu momentalnie przemieścił się w kierunku linii środkowej. Arbiter Mark Clattenburg był zmuszony przerwać mecz - przerwa trwała blisko pięć minut.

Podczas interwencji jednego ze stewardów dość nieoczekiwanie eksplodowała jedna z petard, ogłuszając go. Bijący się między sobą na trybunach Chorwaci byli rozdzielani przez funkcjonariuszy, zaś wspomniany sektor zaczął się opróżniać. Kibiców Chorwacji uspokajać zaczął nawet Ivan Rakitić.

Sytuację udało się opanować, Czesi zaś w końcówce wyrównali po rzucie karnym ustalając wynik na 2:2.