Starcie na szczycie wagi półśredniej między numerem 1 Rorym MacDonaldem a numerem 2 Stephenem Thompsonem zapowiadało się naprawdę pasjonująco. Obaj zawodnicy mają tak bogaty repertuar, że mogliby skończyć walkę w pierwszej rundzie, lecz jeśli walczyliby przez 25 minut, to nikt nie byłby zdziwiony. Jeśli jednak ktoś liczył na wiele piorunujących wymian w stójce i częste próby obaleń w wykonaniu Kanadyjczyka, to się srogo przeliczył.

MacDonald w pierwszej rundzie próbował kilka razy pójść w stylu Masakazu Imanariego po nogę przeciwnika, lecz "Wonderboy" bez większego problemu wychodził z tej opresji obronną ręką. Nie wdawał się też w bitkę, po prostu punktował Kanadyjczyka z dystansu. Niedawny pretendent do tytułu mistrza kategorii półśredniej nie dawał też szans Thompsonowi na wyprowadzanie kontrataków, czyli teoretycznie największa broń została wyeliminował. To były jednak miłe złego początki. Z czasem Amerykanin przejmował inicjatywę, konsekwentnie punktując go z dystansu i nie pozwalając się obalić. MacDonald był bardzo pasywny, bał się zaryzykować, by nie wejść w zasięg ciosu niesamowicie silnego kickboksera. Dopiero w piątej rundzie ruszył do nieco śmielszego ataku, kilka razy nawet trafił, ale dał się też skontrować. Widać, że ostania wojna z Robbie'em Lawlerem odcisnęła piętno na jego osobie. Sędziowie po 25 minutach nie mieli wątpliwości i jednogłośnie przyznali zwycięstwo Thompsonowi.


Thompson prawdopodobnie w kolejnej walce zmierzy się z Robbie'em Lawlerem (27-10, 20 KO, 1 SUB, 1 NC) lub Tyronem Woodleyem (15-3, 5 KO, 5 SUB) o tytuł kategorii półśredniej. Z kolei dla MacDonalda było to ostatnie starcie w kontrakcie z UFC. Nie wiadomo jeszcze jaka czego go przyszłość.

W walce poprzedzającej główne danie wieczoru Donald Cerrone bez większych problemów pokonał Patricka Cote (23-10, 10 KO, 3 SUB). Zaczęło się jeszcze - patrząc na przebieg całego pojedynku - niespodziewanie, bo Kanadyjczyk szybko trafił ciosem na głowę, lecz "Kowboj" od razu sprowadził go do parteru. Później starcie wrócił do stójki, lecz Cerrone ponownie spróbował obalenia, a na kilkanaście sekund przed końcem zapiął trójkąt na brzuchu rywala, szukając duszenia. To mu się nie udało. W drugiej rundzie imponował szczególnie postawą w stójce, kompletnie zaskakując Cote, który to miał właśnie nadrabiać dobrym boksem. Po jednej z wielu dobrych akcji Cerrone posłał rywala na matę, lecz go nie wykończył. Stało się tak w trzeciej odsłonie, kiedy to dwukrotnie rzucał Kanadyjczyka na deski. Zwycięstwo przez TKO jak najbardziej zasłużone.

W innych pojedynkach Joanne Calderwood zdominowała Valerie Létourneau (8-5, 4 KO, 1 SUB), pokonując ją przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie. Kapitalny pojedynek dali zawodnicy w kategorii półciężkiej - Steve Bosse (12-2, 9 KO, 1 SUB) i Sean O’Connell (17-8, 9 KO, 3 SUB). Walka miała skończyć się nokautem już w pierwszej rundzie, tymczasem obaj zafundowali kibicom 15 minut totalnej wojny, w której każdy był blisko wygranej. To niewątpliwie solidny kandydat do starcia roku. Ostatecznie sędziowie przyznali zwycięstwo Bosse'owi. Dla nas najważniejszym wydarzeniem była wygrana Krzysztofa Jotki, który w niespełna minutę uporał się z faworyzowanym Tamdanem McCrorym (14-4, 7 KO, 6 SUB).

 

Wyniki gali:

Walka wieczoru

170 lbs: Stephen Thompson pokonał Rory’ego MacDonalda przez jednogłośną decyzję (2 x 50-45, 48-47)

 

Karta główna

170 lbs: Donald Cerrone pokonał Patricka Cote przez TKO (ciosy i uderzenia), R3, 2:35
205 lbs: Steve Bosse pokonał Seana O’Connella  przez jednogłośną decyzję (2 x 29-28, 29-27)
155 lbs: Olivier Aubin-Mercier pokonał Thibaulta Goutiego  przez poddanie (duszenie zza pleców), R3, 2:28
125 lbs: Joanne Calderwood pokonała Velerie Letourneau przez TKO (kopnięcie i ciosy), R3, 2:51

 

Karta wstępna

155 lbs: Jason Saggo pokonał Leandro Silvę przez niejednogłośną decyzję (2 x 29-28, 28-29)
205 lbs: Misha Cirkunov pokonał Iona Cutelabę przez poddanie (trójkąt rękami), R3, 1:22
185 lbs: Krzysztof Jotko  pokonał Tamdana McCrory’ego przez KO (lewy sierpowy), R1, 0:59
135 lbs: Joe Soto pokonał Chrisa Beala przez poddanie (duszenie zza pleców), R3, 3:39

 

Karta przedwstępna

185 lbs: Elias Theodorou pokonał Sama Alveya przez jednogłośną decyzję (2 x 30-27, 29-28)
115 lbs: Randa Markos pokonała Jocelyn Jones-Lybarger przez jednogłośną decyzję (2 x 29-28, 30-27)
170 lbs: Colby Covington pokonał Jonathana Meuniera  przez poddanie (duszenie zza pleców), R3, 0:54
125 lbs: Ali Bagautinov pokonał Geane Herrerę przez jednogłośną decyzję (3 x 30-27)

 

Bonusy:

Występ wieczoru: Krzysztof Jotko.

Występ wieczoru: Donald Cerrone.

Walka wieczoru: Steve Bosse - Sean O’Connell.