Siła rażenia biało-czerwonych już przed rozpoczęciem Euro 2016 wyglądała imponująco. Mimo zdobycia zaledwie jednej bramki w dwóch meczach Polacy figurują jako zespół z jednym z największych potencjałów pod bramką rywala. Arkadiusz Milik pokonał Michaela McGoverna zdobywając jedyną bramkę dla podopiecznych Adama Nawałki, jednak jak się okazuje, tych bramek w pierwszych dwóch meczach mogło być nawet... dziesięć.

Najlepsza ofensywa eliminacji do turnieju zmarnowała bowiem kilka wybornych sytuacji, zaś posypać sobie głowę popiołem najmocniej powinien właśnie zdobywca jedynego gola, Arkadiusz Milik - napastnik Ajaksu przestrzelił kilka "setek" w obu spotkaniach, zaś nasze ofensywne liczby mogły wyglądać dużo bardziej okazale.

Możemy mieć więc jedynie nadzieję, że skuteczność Bartosza Kapustki, Roberta Lewandowskiego, Jakuba Błaszczykowskiego i wspomnianego Milika znacznie poprawi się w dalszej części turnieju, bowiem powyższe wideo daje do zrozumienia z jaką łatwością Polacy dochodzą do sytuacji strzeleckich.