Marcin Feddek: Przede wszystkim, kiedy Piotrek tutaj grał nie było tego dachu i murawa mogła spokojnie dojrzewać. Teraz mamy tu podobny problem, jak na stadionach Ekstraklasy. Słońce nie dochodzi - widzimy, że murawa jest doświetlana specjalnymi lampami. Szczególnie boczne sektory boiska nie wyglądają korzystnie - piłkarze strasznie się tam ślizgają.

Piotr Świerczewski: Oglądałem tu na Velodrome mecz Francji z Albanią i rzeczywiście - jak na lodowisku. Ta trawa po prostu dobrze się tu nie zakorzeniła, ale organizatorzy robią wszystko, by to boisko doprowadzić do jak najlepszego stanu. Nie ma jednak tragedii. Pamiętam, że grałem kiedyś w eliminacjach w Norwegii, gdzie w ogóle trawy nie było, a jednak dało radę zagrać mecz. Przed pierwszym gwizdkiem to oboisko na pewno zostanie jeszcze skropione wodą, więc trzeba dobrać odpowiednie buty i podejrzewam, że będzie dobrze.

Czyli jakie buty dobrać?

Jeśli mam fachowo powiedzieć, to mają być takie buty, żeby się nie ślizgać. Jeśli piłkarz wybierze lanki, to takie, żeby się nie ślizgać, jak wkręty - również. Ważne również, żeby w tych butach było wygodnie, bo jak jest twardo, a ma się za długie kołki - po meczu stopy są całe opuchnięte. Nasi piłkarze są jednak profesjonalistami i myślę, że wiedzą, jak prawidłowo dobrać obuwie.

Całą rozmowę z Piotrem Świerczewskim obejrzysz w załączonym materiale wideo.