Co słychać w reprezentacji Chorwacji?

 

Podopieczni trenera Ante Cacicia wygrali grupę D ogrywając w ostatniej kolejce Hiszpanów. Mimo braku Luki Modricia ekipa z Bałkanów gra bardzo skutecznie i konsekwentnie. Przez niektórych Chorwaci są typowani jako przyszli mistrzowie Europy. Nic w tym dziwnego skoro ich piłkarze grają w największych klubach starego kontynentu. Gra drużyny z Bałkanów także jest atrakcyjna dla kibiców. Czy Chorwatów stać na sukces?

 

Co słychać w reprezentacji Portugalii?

 

Zawodnicy z półwyspu Iberyjskiego w fazie grupowej nieco rozczarowali. Nie wygrali żadnego meczu w pozornie łatwej grupie F, gdzie mierzyli się z Islandią, Austrią i Węgrami. W dwóch pierwszych spotkaniach szczególnie zawodził Cristiano Ronaldo, który notorycznie marnował sytuacje strzeleckie. Nie zachwyciła także defensywa Portugalczyków. Nie zawsze obrońcy tworzyli monolit. Remis w spotkaniu z Chorwacją nie wchodzi w grę. Trzeba wygrać pierwszy mecz podczas Euro 2016, aby awansować. Czy Ronaldo poprowadzi swoich kolegów do triumfu?

 

Co mówi historia?

 

Obie jedenastki spotykały się ze sobą tylko trzy razy. Górą zawsze była Portugalia. Ostatni raz obie reprezentacje zagrały ze sobą na mistrzostwach Europy w 1996 roku. Wtedy dla Portugalii gole strzelali: Figo, Pinto i Domingos.

 

Przewidywane składy

 

Chorwacja: Danijel Subasić - Darijo Srna, Vedran Corluka, Domagoj Vida, Ivan Strinić - Marcelo Brozović, Luka Modrić, Ivan Rakitić, Ivan Perisić, Milan Badelj - Mario Mandzukić.

Portugalia: Rui Patricio - Vieirinha, Pepe, Ricardo Carvalho, Raphael Guerreiro - Joao Mario, William Carvalho, Joao Moutinho, Andre Gomes - Nani, Cristiano Ronaldo.

 

Powiedzieli...

 

Ante Cacić: Dotarliśmy do takiej fazy turnieju, gdzie już nie ma miejsca na błędy. Gramy przeciwko drużynie, która ma wspaniałych zawodników, drużynie, która może zdominować grę na boisku. Komplementy na temat naszej gry są bardzo miłe, ale musimy pokazać ten sam poziom w meczu przeciwko Portugalii.

 

Fernando Santos: To są finały i nie można tego porównywać z fazą grupową. Od tej pory nie liczą się punkty. Skupiamy się tylko i wyłącznie na zwycięstwie. Zagramy przeciwko bardzo silnej drużynie, która ma dokładnie takie same ambicje jak my.