Jego zdaniem zespół po całkowicie nieudanym sezonie 2015, w tym roku poprawił znacznie wyniki i jest na dobrej drodze do walki za rok o tytuł.

 

Oczywiście jest jeszcze wiele do zrobienia, ale chcemy wygrywać, chcemy być mistrzami świata. Jesteśmy ku temu na dobrej drodze - zadeklarował Alonso, czym wywołał sporą konsternację.

 

Problemy McLarena wynikają ze zmiany silnika, do czego doszło po sezonie 2014. Brytyjski team, który przez ponad 10 lat współpracował z Mercedesem, rozwiązał jesienią 2014 umowę z niemieckim producentem i związał się z japońską Hondą, która obiecała rewelacyjną jednostkę napędową, osiągami przewyższającą produkt Mercedesa.

 

W 2015 roku skończyło się tylko na obietnicach, silnik Hondy zawodził praktycznie w każdym wyścigu, Alonso uplasował się na 17. pozycji, a jego partner z ekipy, były mistrz świata Brytyjczyk Jenson Button był 16.

 

Honda zapewniła, że w kolejnym sezonie jej silnik już będzie spełniał wszystkie oczekiwania. Jednak w tym roku kierowcy McLarena nadal narzekają na japoński produkt, silnik jest słabszy niż motor Mercedesa czy Ferrari, po ośmiu rundach mistrzostw świata Hiszpan jest 14. a Brytyjczyk 16. Obaj nie mają najmniejszych szans na walkę z najlepszymi.

 

W przyszłym roku postawimy na drodze do zwycięstwa ostatni krok - optymistycznie zapewnia Hiszpan, którego kontrakt z ekipą z Woking upływa w 2017 roku.