Wszystkie treningi kadry Adama Nawałki w La Baule (z wyjątkiem pierwszego - 7 czerwca) są przez większość czasu zamknięte dla mediów. I naprawdę wielu ludzi dba o to, żeby szczegóły zajęć biało-czerwonych - zwłaszcza taktyczne - nie przedostały się do opinii publicznej. A wcale nie jest to łatwe zadanie.

Teren boiska na miejscowym Stade Moreau-Defarges jest ogrodzony wysokim płotem, dodatkowo opiętym niebieskim materiałem (zasłaniającym boisko). Kilka dni po rozpoczęciu mistrzostw pojawiła się w jednym miejscu kilkunastocentymetrowa wyrwa. Nie ustalono, kto przeciął materiał, ale dziura została szybko zaszyta.

W niedzielę pojawił się następny problem - silnie wiejący wiatr uszkodził jeden z fragmentów ogrodzenia. Reakcja znów była bardzo szybka - kilka minut spawania, następnie dokręcanie, przybijanie i wszystko wróciło do porządku. Sztab szkoleniowy kadry może spać spokojnie...

Tego dnia biało-czerwoni trenowali w małej grupie (tzw. zajęcia wyrównawcze dla graczy rezerwowych w meczu ze Szwajcarią). W poniedziałek wszyscy będą mieli wolne, ale nie ustają prace nad pielęgnacją murawy miejscowego boiska.

W niedzielne późne popołudnie trawa na Stade Moreau-Defarges została starannie nawodniona. Jeśli ktoś wchodził lub wychodził wówczas z położonego obok biura prasowego, miał - mimo wysokiego ogrodzenia - niezły prysznic.

Od wtorku, jak zapowiedział dyrektor sportowy kadry Tomasz Iwan, zaczną się już konkretne przygotowania do kolejnego spotkania.

W 1/8 finału biało-czerwoni wygrali w Saint-Etienne ze Szwajcarią w rzutach karnych 5-4. Po 90 minutach i dogrywce było 1:1. W ćwierćfinale, zaplanowanym na 30 czerwca, zagrają w Marsylii z Portugalią.