Wszystko zaczęło się od dośrodkowania z rzutu rożnego w wykonaniu De Bruyne, które przyjął Hazard i podał... do samego siebie! Natępnie wyłożył piłkę, którą w siatce umieścił Batshuayi. Strzelec bramki na 2:0 pojawił się na boisku zaledwie dwie minuty wcześniej!

 

Piękna asysta nie wystarczyła jednak zawodnikowi Chelsea, który po chwili wyszedł z kontrą, bez problemu minął węgierskich obrońców i podwyższył na 3:0. To po prostu trzeba zobaczyć! Obie bramki w załączonych materiałach wideo.