Formuła 1 wróciła na austriacki tor w 2014 roku po jedenastu latach przerwy. W 2003 roku wygrał Niemiec Michael Schumacher w barwach Ferrari.

 

W 2014 triumfował Rosberg, który był wtedy liderem mistrzostw świata. Rok temu także był najlepszy, drugie miejsce zajął broniący tytułu Brytyjczyk Lewis Hamilton z Mercedesa GP, a trzecie Brazylijczyk Felipe Massa z Williamsa.

 

"Po dwóch zwycięstwach w poprzednich sezonach mam oczywiście wielką ochotę na trzecie. Lubię ten tor, jest szybki, choć prosta startowa jest dość krótka. Nie można na niej popełnić błędu" - powiedział Rosberg.

 

Optymistą przed niedzielnym wyścigiem jest także Hamilton.

 

"Tor jest OK. Lubię tu jeździć, choć jeszcze nigdy nie udało mi się wygrać. Może w tym roku..." - deklaruje Hamilton.

 

Dawny tor Oesterreichring, znajdujący się niedaleko miasta Zeltweg, został zmodernizowany w połowie lat 90. według projektu Hermanna Tilke. Na obiekcie, na którym wprowadzone zostały rygorystyczne normy bezpieczeństwa FIA, od 1997 do 2003 roku rozgrywano wyścigi F1. Pierwszy w 1997 roku wygrał Kanadyjczyk Jacques Villeneuve.

 

Przebudowę sponsorowała duża austriacka firma telekomunikacyjna i dlatego do 2003 roku tor nazywał się A1-Ring. Był krótszy od poprzedniego, miał 4,326 km w porównaniu do pierwotnej długości 5,942 km.

 

W wyścigu w 2003 roku dwukrotnie przerywano start. Powodem były problemy z uruchomieniem silnika Toyoty Cristiano da Matty. Zwyciężył Schumacher, pomimo groźnej "przygody" do jakiej doszło w boksie. Mechanikom Ferrari zaciął się wąż tankujący i doszło do zapalenia się paliwa.

 

Była to ostatnia GP na A1-Ringu. Pomimo obowiązującej przez kolejne trzy lata umowy, FIA wycofała się z organizacji wyścigu w Austrii. Powodem był wprowadzony w całej Unii Europejskiej zakaz reklamowania wyrobów tytoniowych. Wielkie koncerny, które dotychczas finansowały sport motorowy, wycofały się. Nieużywany obiekt zaczął popadać w ruinę, w rok po ostatnim wyścigu rozebrana została trybuna główna.

 

Trzy lata później szef koncernu Red Bull Dietrich Mateschitz wystąpił do FIA z propozycją wznowienia Grand Prix Austrii, ale dopiero pod koniec 2008 roku oficjalnie ogłoszono, że Red Bull, kosztem 70 milionów euro, odbuduje obiekt.

 

Prace trwały prawie dwa lata, w październiku 2010 roku przedstawiciel FIA Brytyjczyk Charlie Whiting odebrał go i przyznał mu licencję FIA pierwszego stopnia. Po modernizacji tor nazwano Red Bull Ring.

 

Niedzielny wyścig zapowiada się emocjonująco, walkę o zwycięstwo zapowiada bowiem Hamilton, który w tym roku nie "błyszczy" tak rewelacyjną formą, jak w dwóch poprzednich sezonach.

 

Na czołowej pozycji na liście kandydatów do wygrania jest także Rosberg, który w tym roku już był najszybszy w pięciu z ośmiu rozegranych rund.

 

W Austrii w trudnej sytuacji nadal będą kierowcy McLarena Hiszpan Fernando Alonso i Brytyjczyk Jenson Button. McLaren po dziesięciu latach współpracy z Mercedesem, zdecydował się od 2015 roku związać z Hondą. Jednak jednostka japońskiego koncernu nadal nie spełnia oczekiwań, pomimo zapewnień producenta osiągami nadal ustępuje Mercedesowi i Ferrari.

Czołówka klasyfikacji MŚ Formuły 1 (po 8 z 21 rund):
   
    1. Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP)           141 pkt
    2. Lewis Hamilton (W. Brytania/Mercedes GP)    117
    3. Sebastian Vettel (Niemcy/Ferrari)            96
    4. Kimi Raikkonen (Finlandia/Ferrari)           81
    5. Daniel Ricciardo (Australia/Red Bull)        78
    6. Max Verstappen (Holandia/Red Bull)           54
    7. Valtteri Bottas (Finlandia/Williams)         52
    8. Sergio Perez (Meksyk/Force India)            39
    9. Felipe Massa (Brazylia/Williams)             38
   10. Daniił Kwiat (Rosja/Toro Rosso)              22