Polska - Portugalia: Końcowe odliczanie przed meczem

Piłka nożna
Polska - Portugalia: Końcowe odliczanie przed meczem
fot. PAP

Kibice odliczają minuty do pierwszego ćwierćfinału Euro 2016, w którym biało-czerwoni o godzinie 21.00 w Marsylii zmierzą się z Portugalią. O tak dużą stawkę polscy piłkarze nie walczyli od 1982 roku, kiedy zajęli trzecie miejsce w mistrzostwach świata w Hiszpanii.

Drużyna trenera Adama Nawałki już dokonała rzeczy historycznych - po raz pierwszy wygrała spotkanie w mistrzostwach Europy, po raz pierwszy awansowała z grupy i po raz pierwszy znalazła się wśród ośmiu najlepszych zespołów kontynentu.

 

Selekcjoner przyznał jednak, że dobre wyniki we Francji nie są dla niego niespodzianką.

 

"Cały czas zespół się rozwija i widać progres w grze. Chcieliśmy trafić z dyspozycją i to nam się udało. W trakcie zgrupowań poprawialiśmy głównie grę w obronie i są tego efekty" – ocenił Nawałka i dodał, że najważniejsza jest dla niego współpraca w drużynie.

 

"Dla mnie jako trenera niezwykle istotne jest, aby wszyscy zawodnicy stanowili jedność i pomagali sobie w trudnych sytuacjach oraz wspólnie cieszyli się z sukcesów. Do tej pory funkcjonujemy jako zespół na najwyższym poziomie. Duch drużyny jest fundamentem naszych poczynań i myślę, że tak będzie do naszych ostatnich meczów" – zaznaczył.

 

Do gry przeciw Cristiano Ronaldo i jego kolegom desygnował ten sam skład, który rozpoczął zakończone zwycięską serią rzutów karnych spotkanie ze Szwajcarią w 1/8 finału. Aż pięciu graczy z podstawowej jedenastki: Kamil Grosicki, Artur Jędrzejczyk, Krzysztof Mączyński, Michał Pazdan i Łukasz Piszczek zostało we wcześniejszych występach ukaranych żółtymi kartkami i kolejna taka kara wykluczy ich z ewentualnego półfinału.

 

Polacy w Marsylii zagrają ubrani na biało, a rywale w jednolitych czerwonych strojach. Sędzią będzie Niemiec Felix Brych. UEFA zdecydowała, że przed pierwszym gwizdkiem piłkarze i kibice uczczą pamięć ofiar wtorkowego zamachu terrorystycznego na lotnisku w Stambule, w wyniku którego śmierć poniosło 43 osób a ok. 240 zostało rannych.

 

Od rana na ulicach Marsylii dominują, głównie ze względu na głośniejsze zachowanie, kibice w biało-czerwonych barwach. Przez ulice, kawiarnie i bary niosło się "Polska, biało-czerwoni" czy "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasza Polska gra". Według danych UEFA wśród ponad 60 tys. fanów na trybunach Stade Velodrome będzie ok. 30 tys. Polaków.

 

Postronni obserwatorzy większą sympatią darzą jednak zespół portugalski, głównie ze względu na osobę Ronaldo, uchodzącego za jednego z najlepszych i najpopularniejszych, choć też kontrowersyjnych, piłkarzy na świecie.

 

"Udało nam się zdobyć bilety, więc nie można było przegapić takiej okazji. Przyznam, że jesteśmy za Portugalią. To jednak dobra prognoza dla Polaków, bo w 1/8 finału w Saint-Etienne kibicowałam Szwajcarii" – zaznaczyła Sara, która do Francji przyjechała z Chicago.

 

Z kolei portugalski dziennikarz Antonio Torres przyznał, że jego rodacy nie cenią zbyt polskiej drużyny.

 

"Nasi kibice byli bardzo szczęśliwi, kiedy okazało się, że w ćwierćfinale Euro 2016 zagramy z Polską. Uznali, że to najłatwiejszy rywal z możliwych. Uważają, że portugalski zespół niemal już awansował do półfinału. Panuje opinia, że Polska nie jest mocniejsza od Austrii czy Islandii, z którą graliśmy w fazie grupowej" – powiedział wysłannik magazynu "Revista Sabado".

 

Natomiast Tadeusz Fogiel, mieszkający na stałe we Francji menedżer piłkarski, powiedział, że liczy na przebudzenie Roberta Lewandowskiego i Arkadiusza Milika. "Postawa obu to dla mnie zagadka" – oznajmił i dodał: "Myślę, że ich niemoc strzelecka to kwestia psychologii. Żal patrzeć na takiego zawodnika jak Lewandowski, kiedy cały czas leży na murawie. Nie można odmówić mu waleczności, ale marka, jaką sobie wyrobił, zobowiązuje do pewnego poziomu".

 

Z dotychczasowych 10 konfrontacji z Portugalczykami biało-czerwoni wygrali trzy, cztery zremisowali, cztery przegrali. W wielkim turnieju obie jedenastki zmierzyły się poprzednio w 2002 roku, kiedy w MŚ w Korei Płd. i Japonii drużyna z Półwyspu Iberyjskiego zwyciężyła 4:0. Później jednak przyszła wygrana 2:1 w Chorzowie i remis w Lizbonie w kwalifikacjach Euro 2008 oraz bezbramkowe otwarcie Stadionu Narodowego w Warszawie w lutym 2012. Miliony Polaków od godz. 21 będą ściskać kciuki, by ta dobra passa trwała.

 

Rywalem zwycięzcy meczu w Marsylii w półfinale - 6 lipca w Lyonie - będzie lepszy z piątkowego ćwierćfinału, w którym Belgia zmierzy się z Walią.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze