"Dla kibiców United przez wiele lat sukces był rutyną. O ostatnich trzech latach pewnie chcieliby szybko zapomnieć. Nie chcę, by zawodnicy dążyli do tego, by poprawić miejsce w tabeli. Bo co to znaczy? Czy czwarte miejsce jest wtedy dobre? Nie! To nie jest nasz cel. Ja chcę wygrywać" - powiedział 53-letni szkoleniowiec, który pracował wcześniej w Chelsea Londyn, Realu Madryt i Interze Mediolan.

 

Mourinho, który przez ostatnie pięć miesięcy, po zwolnieniu z Chelsea, nie miał pracy, przyznał, że to była dla niego osobista katastrofa. Dlatego jest zaszczycony tym, że może przejąć stery w tak wielkim klubie jak Manchester.

 

 

Na pytanie o potencjalne transfery przyznał, że w najbliższych dniach dojdzie do zakupu jeszcze jednego piłkarza. Przed objęciem posady rozmawiał z szefami o wzmocnieniu na czterech pozycjach i trzy prośby zostały już spełnione.

 

Portugalczyk chce także znowu postawić na Wayne'a Rooneya w ataku.

 

"W futbolu jest wiele zadań do wypełnienia, ale najtrudniejsze polega na umieszczeniu piłki w siatce. A on się do tego nadaje" - powiedział Mourinho i nawiązał do mistrzostw Europy, w których Rooney grał w pomocy.

 

 

Pierwszy mecz, jaki Mourinho poprowadzi w roli trenera "Czerwonych Diabłów", zaplanowany jest na 22 lipca w Szanghaju, gdzie towarzysko zmierzy się z Borussią Dortmund. W Premier League United rozpocznie sezon 23 sierpnia spotkaniem z Bournemouth.