Polacy na Euro 2016: Jak zagrali obrońcy?

Piłka nożna
Polacy na Euro 2016: Jak zagrali obrońcy?
fot. Cyfrasport

Wydawało się, że trener Nawałka będzie miał sporo problemów ze skompletowaniem solidnej linii obrony. Kilka dni przed ostatecznym ogłoszeniem kadry z drużyny wypadł Maciej Rybus, a wiele wątpliwości w wyjściowym zestawieniu budziła osoba Michała Pazdana.

Defensywa polskiej reprezentacji jednak nie zawiodła. Cały turniej, z wyjątkiem ostatniego spotkania z Ukrainą, biało-czerwoni rozegrali w składzie: Łukasz Piszczek, Kamil Glik, Michał Pazdan, a miejsce Rybusa na lewej stronie zajął Artur Jędrzejczyk.

 

Niewątpliwie bohaterem i odkryciem naszej obrony został Pazdan, który w duecie z Glikiem stworzyli w środkowej strefie mur nie do przejścia. Momentami wspierali kolegów również w bocznych sektorach, a statystyki mówią same za siebie. Łącznie Glik z Pazdanem średnio na mecz zatrzymywali ponad 15 akcji rywali, a dodatkowo w każdym spotkaniu potrafili zaliczyć kilka cennych przechwytów. Znaczący wkład w grę obronną mieli oczywiście również Piszczek z Jędrzejczykiem, którzy poza pojedynczymi błędami bez większych kłopotów przewidywali grę skrzydłowych rywali.

 

W rozegraniu piłki z dwójki środkowych obrońców ciężar gry brał na siebie Kamil Glik. Obrońca Torino długimi podaniami starał się przyspieszać grę polskiej kadry, a Pazdan zdecydowanie rzadziej decydował się na przerzuty czy zagrania diagonalne. Boczni obrońcy skupieni byli przede wszystkim na grze defensywnej, ale potrafili również kluczowych momentach stworzyć przewagę współpracując z pomocnikami na flankach. Jędrzejczyk jednak czasami miał problemy z dograniem piłki w pole karne słabszą, lewą nogą.

 

Tylko dwie stracone bramki w całym turnieju z pewnością wystawiają naszej linii obronnej najwyższą notę.

Maciej Turski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze