Pojedynek rozgrywany był na słynnych "pociągach" i od początku został zdominowany przez grających po stronie terrorystów zawodników reprezentujących Mousesports. Podopieczni Kassada dzięki dobrze zorganizowanej grze zdobyli aż siedem punktów z rzędu i tym samym szanse Polaków na wygraną znacznie zmalały. Virtus.pro zdołało przerwać złą passę dopiero w ósmej rundzie. Od tego momentu to oni przejęli całkowicie inicjatywę, dzięki czemu wkrótce na tablicy wyników widniał wynik 6:7 dla naszych zachodnich sąsiadów. Myszy wygrały ostatecznie pierwszą odsłonę mapy wynikiem 8:7.
Druga połowa spotkania dobrze rozpoczęta została przez Virtus.pro, które na swoje konto mogło zapisać dodatkowe trzy punkty. Zapoczątkowało to świetną grę Polaków po stronie atakującej i koniec końców wygrali doprowadzili oni do bardzo pewnego rezultatu 16:10.