Williams - najstarsza spośród ćwierćfinalistek - po raz kolejny udowodniła, że mimo dojrzałego jak na tenisistkę wieku, jest ostatnio w świetnej formie. Po raz pierwszy w karierze zmierzyła się z 96. w światowym rankingu Szwedową. Zwycięstwo w pierwszym secie zapewniła sobie dopiero w końcówce tie-breaka, ale potem już nie miała kłopotu z szybkim rozstrzygnięciem drugiej partii na swoją korzyść.

 

Amerykanka świetnie czuje się na kortach trawiastych Wimbledonu. Triumfowała w tej imprezie pięciokrotnie - 2000-01, 2005, 2007-08. Poprzednio w wielkoszlemowym półfinale była sześć lat temu - dotarła do tego etapu w US Open.

 

O 15. w karierze występ w decydującym spotkaniu imprezy tej rangi zagra z rozstawioną z "czwórką" Niemką polskiego pochodzenia Angelique Kerber.

 

Szwedowa mimo porażki ma powody do radości. Wyrównała swoje najlepsze osiągnięcie w Wielkim Szlemie. Wcześniej jej najlepszym wynikiem w londyńskich zawodach była z kolei czwarta runda, na której zatrzymała się dwukrotnie.