Lekkoatletyczne ME: Trzy Polki w finale rzutu młotem. Triumf Włodarczyk w eliminacjach

Lekkoatletyka
Lekkoatletyczne ME: Trzy Polki w finale rzutu młotem. Triumf Włodarczyk w eliminacjach
fot. PAP

Anita Włodarczyk zajęła pierwsze miejsce w eliminacjach konkursu rzutu młotem podczas lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Amsterdamie. Do finału zakwalifikowały się również dwie inne Polki - ósma była Joanna Fiodorow, a dziewiąta Malwina Kopron (obie OŚ AZS Poznań).

Aktualna mistrzyni i rekordzistka świata, Anita Włodarczyk (Skra Warszawa), rzuciła na odległość 73,94, wyprzedzając drugą Betty Heidler z Niemiec o prawie 2,5 metra. Trzecie miejsce zajęła ukraińska młociarka reprezentująca Azerbejdżan, Hanna Skydan. Powyżej granicy 70 metrów, dającej automatyczny awans do finału, rzuciły również Czeszka Katerina Safrankova oraz Żalina Marghieva z Mołdawii (obie 70,04).

 

Włodarczyk była na liście startowej z numerem 13, ale tylko w pierwszej próbie sprawdził się przesąd, że to pechowa liczba. Zawodniczka rzuciła wówczas na odległość 65,79, która nie dałaby jej awansu do finału.

 

- Popełniłam błąd, wypadek przy pracy, dosłownie, bo jestem dalej w ciężkim treningu. Nawet nie patrzyłam na minę trenera, więc nie wiem, jaka była. Trochę stresu było, ale wierzyłam w swoje możliwości i doświadczenie. Koło jest super, szybkie, muzyka płynąca z głośników też jest w porządku. Nie wiem, jak innym, ale mi pomaga, zwłaszcza że nie można wnosić na płytę żadnej elektroniki i słuchać czegoś swojego – powiedziała obrończyni tytułu.

 

Dodała, że dzień zawodów zaczęła standardowo, od dwóch gotowanych jajek na... dwa rzuty. Co dalej?

 

- Trening, porzucam 5-kilogramowym młotem, siłownia, a potem? Będę w hotelu. Do centrum miasta daleko, ponad 20 km. Może obejrzę mecz Walia - Portugalia, może... Nie myślę teraz, co będę robiła w drugiej części dnia – wyjawiła.


Joanna Fiodorow, brązowa medalistka ME przed dwoma laty, rzuciła 69,35 i zajęła 8. miejsce w konkursie eliminacyjnym. Lokatę niżej uplasowała się Malwina Kopron, która uzyskała wynik 69,23. Do finałowego konkursu zakwalifikowało się 12 zawodniczek.

 

Fiodorow była bardzo smutna, mając w oczach łzy.

 

- Nie mam powodów do radości, sprawy rodzinne. Zmarł mój ojciec. Muszę jakoś przeboleć ten dzień i nastawić się na finał. Nie zawsze wszystko układa się tak, jakbyśmy tego chcieli – powiedziała.



Finał zaplanowany jest na piątek na godz. 18:10. Jeśli wygra go Włodarczyk, zdobędzie trzeci złoty medal mistrzostw Europy z rzędu. Wcześniej triumfowała w Helsinkach (2012) i Zurychu (2014).

DZ, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze