Mecz Federera z Ciliciem była siódmą konfrontacją tych zawodników. Po raz szósty lepszy okazał się Szwajcar, który miał jednak ogromne problemy w pierwszych trzech setach. Przegrywał już 0:2, a w trzeciej odsłonie przy stanie 3:3 i jego serwisie, obronił trzy breakpointy! Po raz kolejny powstał jak feniks z popiołów w secie numer cztery, gdy obronił trzy meczbole! Silna psychika Federera znowu dała o sobie znać, bo w kluczowych momentach bronił się doskonałym serwisem!

Jedyne dotychczas zwycięstwo Cilica nad Szwajcarem miało bardzo prestiżowy charakter - niespodziewanie wyeliminował słynnego rywala w półfinale wielkoszlemowego US Open w 2014 roku. Chorwat wygrał dwa dni później nowojorską imprezę, odnosząc największy sukces w karierze.

Blisko 35-letni Federer po raz 18. startuje w Wimbledonie. Po raz 14. dotarł do najlepszej "ósemki" w londyńskiej imprezie wielkoszlemowej. Wyrównał rekord liczonej od 1968 roku Open Ery należący do Jimmy'ego Connorsa.

Rywalem siedmiokrotnego triumfatora Wimbledonu w półfinale, będzie Milos Raonic, który okazał się lepszy od pogromcy innego potentata. Sam Querrey w trzeciej rundzie odprawił z kwitkiem Novaka Djokovica, jednak skrupulatny tenis rozstawionego z siódemką Kanadyjczyka okazał się poprzeczką nie do przeskoczenia. Querrey walkę nawiązał wyłącznie w trzecim secie, pozostałe jednak kontrolowane były przez Raonicia. 25-latek wygrał 3:1 i w półfinale postara się napsuć krwi Federerowi.

Tsonga napędził stracha Murrayowi

Masa emocji towarzyszyła także meczowi Murray - Tsonga. Środowy pojedynek tych tenisistów należał do zaciętych i efektownych. Zwłaszcza pierwsza partia była pokazem umiejętności obu graczy i długich wymian. Na początku czwartego seta wydawało się, że będący nadzieją gospodarzy Murray szybko zapewni sobie awans, ale ponownie zaczął dominować Tsonga. Francuz doprowadził do decydującej partii, ale w niej nie miał już nic do powiedzenia.

Był to 15. mecz tych tenisistów. Po raz 13. ze zwycięstwa cieszył się wyżej notowany z graczy. Szkot wygrał wszystkie sześć spotkań ich na kortach trawiastych. Co ciekawe środowa wygrana, była setnym zwycięstwem Murraya na trawie! W piątek faworyt gospodarzy zmierzy się z rozstawionym z "10" Czechem Tomasem Berdychem.

Berdych, w przeciwieństwie do pozostałych ćwierćfinalistów, nie miał we wtorek wolnego dnia. Wyszedł wówczas na kort, by dokończyć pięciosetowy pojedynek z rodakiem Jirim Veselym. Czech spędził też najwięcej czasu na grze spośród wszystkich zawodników z czołowej "ósemki" - prawie 11,5 godziny. W środę Pouille sprawił mu kłopoty jednak tylko w pierwszym secie. Była to pierwsza konfrontacja tych zawodników.

Komplet wyników ćwierćfinałów mężczyzn:

Andy Murray (W.Brytania, 2) - Jo-Wilfried Tsonga (Francja, 12) 7:6 (12-10), 6:1, 3:6, 4:6, 6:1
Tomas Berdych (Czechy, 10) - Lucas Pouille (Francja, 32) 7:6 (7-4), 6:3, 6:2
Roger Federer (Szwajcaria, 3) - Marin Cilic (Chorwacja, 9) 6:7 (4-7), 4:6, 6:3, 7:6 (11-9), 6:3
Milos Raonic (Kanada, 6) - Sam Querrey (USA, 28) 6:4, 7:5, 5:7, 6:4