UFC: Pierwsze w historii disco polo? Pechowa porażka Sajewskiego (WIDEO)

Sporty walki
UFC: Pierwsze w historii disco polo? Pechowa porażka Sajewskiego (WIDEO)
fot. youtube.com

Łukasz Sajewski (13-2, 2 KO, 7 SUB) przegrał w pierwszej rundzie przez poddanie dźwignią na staw łokciowy z Gilbertem Burnsem (11-1, 3 KO, 7 SUB) na gali UFC Fight Night 90 w Las Vegas. Polak odklepał technikę kończącą na trzy sekundy przed końcem pierwszej rundy pojedynku. Była to druga z rzędu porażka 25-latka w amerykańskiej organizacji.

Zanim jeszcze doszło do pojedynku polsko-brazylijskiego na twarzach polskich kibiców oglądających galę w Las Vegas z pewnością pojawił się uśmiech w trakcie wyjścia Sajewskiego. "Wookie" wybrał doskonale znaną piosenkę zespołu Weekend pod tytułem "Ona tańczy dla mnie" i w jej rytmie wkroczył do oktagonu. Jak później się okazało, UFC pomyliło nieco wersję utworu wybraną przez zawodnika.

 


Taktyka Sajewskiego na ten pojedynek była doskonale znana. Walczyć w parterze trzykrotnym mistrzem świata w BJJ po prostu nie wypadało i na początek Polak doskonale realizował przygotowany plan taktyczny. "Wookie" doskonale radził sobie w stójce, a dodatkowo udawało mu się bronić pierwsze próby obaleń. W połowie rundy Polak zainkasował potężne kopnięcie w krocze, ale po kilkudziesięciu sekundach zdołał powrócić do walki.

Burns nie tracił jednak czasu i w wymianie stójkowe przyjął potężne uderzenie z prawej ręki, po którym na chwilę ugięły się nogi Sajewskiego. Polak szukał ratunku w klinczu, ale ostatecznie wszystko skończyło się w parterze. Brazylijczyk wpiął się za plecy Sajewskiego, zapiął nogami mocny trójkąt na jego ciele, a następnie spróbował poddać Polaka duszeniem zza pleców.

"Wookie" był przygotowany na taki scenariusz i wydawało się, że wytrzyma do syreny kończącej pierwszą rundę. Brazylijczyk jednak potwierdził swoją wielką klasę w parterze i wykorzystał pierwszą dogodną sytuajcę na poddanie Sajewskiego. Gdy tylko znalazł trochę miejsca ruszył po dźwignię na staw łokciowy i zmusił Polaka do odklepania techniki na trzy sekundy przed końcem pierwszej rundy.

Dla Sajewskiego była to dopiero druga porażka w karierze, ale - co gorsze -również druga z rzędu w UFC. W zeszłorocznym debiucie 25-latek przegrał z Nickiem Heinem na gali w Hamburgu, a po porażce z Brazylijczykiem jego kontrakt z amerykańskim gigantem stanął pod znakiem zapytania.

Gilbert Burns (11-1, 3 KO, 7 SUB) pokonał Łukasza Sajewskiego (13-2, 2 KO, 7 SUB) przez dźwignię na staw łokciowy Runda 1 4:57

Maciej Turski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze