Bramki dla pierwszoligowców strzelili kolejno: 1:0 Michał Walski (1), 2:0 Łukasz Siedlik (18), 3:0 Maciej Urbańczyk (19), 4:0 Piotr Stawarczyk (23), 5:0 Bartosz Gęsior (39), 6:0 Przemysław Bargiel (31), 7:0 Michał Efir (44), 8:0 Przemysław Bargiel (55), 9:0 Michał Efir (58).

Był to ósmy letni sparing chorzowian. Wcześniej "Niebiescy" pokonali Unię Kalety 4:0 (klasa okręgowa), potem przegrali z Zagłębiem Lubin 0:2, a następnie z Cracovią 1:3, wygrali z drugoligowym Rakowem Częstochowa 1:0, zremisowali z krakowską Wisłą 1:1 i ulegli mistrzowi Izraela Hapoelowi Beer Szewa 0:1 oraz - w sobotę - ukraińskim Karpatom Lwów 0:3.

Pojedynek z siódmą drużyną ukraińskiej ekstraklasy był ostatnim poważnym testem chorzowian.

"Potrzebujemy ciągle jakości. Dołączyli do nas Piotr Ćwielong, Miłosz Przybecki czy Adam Pazio. Ale bardzo późno. Niezbędny jest czas, by nadrobili pewne zaległości i wkomponowali się w zespół. Do startu ekstraklasy zostało niewiele, ale ten zbliżający się tydzień wykorzystamy w należyty sposób" - podsumował trener Ruchu Waldemar Fornalik.

Po powrocie z mistrzostw Europy we Francji wolne dostał napastnik chorzowian Mariusz Stępiński, który nie zagrał w ogóle podczas turnieju. W ostatnich dwóch sparingach zabrakło też podstawowego pomocnika Patryka Lipskiego, który się przeziębił.

"Zgodnie z wymogami UEFA Mariusz jest na dwutygodniowym urlopie. Dotyczy to wszystkich uczestników ME, niezależnie od tego, ile na turnieju zagrali" - wyjaśnił szkoleniowiec "Niebieskich".

W pierwszej kolejce nowego sezonu ekstraklasy Ruch podejmie 16 lipca Górnika Łęczna.