Haratyk: Na 21 metrach nie zamierzam się zatrzymać

Lekkoatletyka
Haratyk: Na 21 metrach nie zamierzam się zatrzymać
fot. Cyfrasport

Michał Haratyk (AZS AWF Kraków) pchnął kulę na odległość 21,19 m i zdobył w Amsterdamie srebrny medal lekkoatletycznych mistrzostw Europy. Przyznał, że nieco się „podpalił na 22 metry”, ale nie zamierza się zatrzymać na 21 metrach.

Do Holandii przyjechał jako lider europejskiej tabeli (21,23 na stadionie; 21,35 w hali).

„Papier nie ma znaczenia, ale rezultat 20,77 w pierwszej próbie podbudował mnie. Poczułem się mocniejszy, dosięgły mnie emocje i… chyba się podpaliłem, że mogę pchnąć pod 22 metry. Skończyło się na 21,19, ale wierzę, że 22 metry są w moim zasięgu. Jestem młody, mam 24 lata i wszystko przede mną. Na 21 metrach nie zamierzam się zatrzymać” – zaznaczył Haratyk.

Dodał, że na początku kariery jego trener Piotr Galon oznajmił, iż trzeba siedmiu lat, aby dojść do światowego poziomu. „I teraz nadchodzi ten czas”.

Rywalizacja jest dla niego motorem. Uwielbia, gdy jest duża widownia, ludzie klaszczą, jest wrzawa.

„Im głośniej, tym bardziej się mobilizuję. Jestem świadom moich braków w technice pchania oraz w niuansach, które decydują o odległości. Trzeba pracować, i to bardzo ciężko, innej drogi nie ma. Nie można oczywiście przedobrzyć, wszystko z umiarem” – podkreślił.

Wicemistrz Europy ma czworo rodzeństwa: 23-letnią Sandrę, 12-letniego Jacka, 13-letniego Piotra i 28-letniego Łukasza.

JP, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze