"Zrobiłem dziś, co mogłem. Chciałem atakować, ale było to niemożliwe - moje nogi, po tych dwóch upadkach, nie mogły już jechać dalej" - powiedział kolarz cytowany na stronie internetowej jego grupy - tinkoffteam.com.

Hiszpan dodał również, że na te problemy nałożyły się również komplikacje zdrowotne.

"Od rana miałem gorączkę i ból gardła, ale mimo wszystko zdecydowałem się pojechać. Jak spróbowałem zaatakować, odczułem zupełny brak sił w nogach, wróciłem więc do naszego samochodu technicznego i porozmawiałem ze dyrektorami sportowymi. Zgodziliśmy się, że w tej sytuacji jedynym rozsądnym wyjściem jest rezygnacja, która pozwoli nam przeprowadzić niezbędne badania oraz dostosować kalendarz kolejnych startów" - stwierdził.

"Nie było sensu ciągnąc tego dłużej" - podkreślił po etapie jeden z dyrektorów sportowych grupy Steven De Jongh.

Contador przyznał również, że była do dla niego bardzo trudna decyzja.

"Ciężki dzień. Miesiące poświęceń i pracy, ale tegoroczny Tour zakończył się dla mnie po 9 dniach. Walczyłem, aby nie musieć się wycofać, ale dziś organizm powiedział: dość" - napisał kolarz na Twitterze, dziękując wszystkim kibicom za okazane mu wsparcie.

O rezygnacji Hiszpana wypowiedział się również lider wyścigu Brytyjczyk Christopher Froome (Sky).

"Byłem zaskoczony, gdy usłyszałem, że on jedzie w samochodzie. To wielka szkoda, jest wspaniałym kolarzem, a jego obecność wzbogaciłaby tylko ten, już przecież i tak ekscytujący, wyścig" - powiedział.

33-letni zawodnik zjechał z trasy na 104 kilometry przed metą 9. etapu, kiedy kolarze jechali przez hiszpańskie Pireneje.

Contador, który dwukrotnie triumfował w "Wielkiej Pętli" (2007 i 2009) zmagał się podczas tegorocznego wyścigu ze skutkami dwóch upadków, który miały miejsce na początkowych etapach. W wyniku tych problemów, Hiszpan, który przed startem wymieniany był w gronie faworytów, po 8 dniach ścigania sklasyfikowany był dopiero na 20. miejscu ze stratą ponad trzech minut do lidera.

Popularny "El Pistolero" już raz nie ukończył Tour de France. W 2014 roku wskutek upadku podczas zjazdu z przełęczy Petit Ballon w Wogezach wycofał się na trasie 10. odcinka.

Tegoroczna, 103. edycja wyścigu dookoła Francji rozpoczęła się 2. i potrwa do 24. lipca. W imprezie bierze udział trzech Polaków, dwóch z nich - Rafał Majka oraz Maciej Bondar występuje w tej samej grupie, co Contador, trzeci z nich -Bartosz Huzarski startuje w zespole Bora Argon 18.