31-letni napastnik doznał urazu już w ósmej minucie spotkania, kiedy to zderzył się z Dimitrim Payetem. Pomimo chęci dalszej gry ból był na tyle silny, że Portugalczyk musiał opuścić boisko. Po kilkudziesięciu minutach Ronaldo wrócił na ławkę rezerwowych ze sporym bandażem na nodze i wyraźnie utykał.

Według wstępnych badań kapitan Portugalczyków doznał urazu więzadła pobocznego piszczelowego pierwszego stopnia. Przerwa w treningach w przypadku takiego urazu wynosi 3-4 tygodnie. Jeśli diagnoza się potwierdzi, to zagrożony będzie jego udział w pierwszym meczu Realu w nowym sezonie. 9 sierpnia w Trondheim rozegrane zostanie spotkanie o Superpuchar Europy przeciwko Sevilli.