Trenerze, jak Pan podchodzi do Final Six Ligi Światowej? Jako część przygotowań do igrzysk olimpijskich, czy jako jeden z ważnych celów w tym sezonie?

 

Stephane Antiga: I tak i tak. Te dziewięć meczów, które rozegraliśmy, to były przygotowania do Rio. Pracowaliśmy ciężko technicznie, fizycznie. Straciliśmy dużo czasu na boisku. Teraz jest trochę inaczej. Czeka nas Final Six. Trenowaliśmy dużo lepiej i jesteśmy w formie. Ważne, że wszyscy są zdrowi. Mateusz Mika i Fabian Drzyzga wracają do gry. Oczywiście najważniejszym celem są igrzyska. Jesteśmy mocno zmotywowani i spróbujemy wygrać turniej w Krakowie.

 

Patrząc na wyniki ostatnich meczów, można powiedzieć, że nie zachwycały, ale to były przygotowania. Czy podczas finałów zobaczymy lepszą drużynę?

 

Mam nadzieję, że tak. Myślę, że będziemy grali dużo lepiej niż ostatnio. Łatwo wytłumaczyć dlaczego tak będzie. Kilku zawodników, jak Michał Kubiak, Mika i Drzyzga odpoczywali, lub mieli rehabilitacje. Normalne, że nie graliśmy tak dobrze. Chciałbym wygrać więcej, bo sześć porażek to dla nas za dużo. Najważniejsze przed nami.

 

Przed Ligą światową i igrzyskami jak Pan ocenia układ sił oraz czy ma trener swoich faworytów?

 

Trudno powiedzieć. Bardzo dobrze grała Francja i Brazylia i oni są dla mnie faworytami, zwłaszcza kiedy grają na 100 procent. Nie widziałem Włochów.

 

Cała rozmowa ze Stephanem Antigą w załączonym materiale wideo.

 

Transmisje spotkań Final Six Ligi Światowej na sportowych antenach Polsatu!