Występujący z "dziką kartą" Hurkacz rozegrał niezłe spotkanie przeciwko rozstawionemu z numer cztery Serbowi Pedji Krstinowi. Polak rozpoczął mecz trochę stremowany, przegrał pierwsze trzy gemy. Potem musiał skorzystać z pomocy medycznej i ostatecznie uległ rywalowi 2:6. W drugiej partii sklasyfikowany o ponad 300 miejsc niżej w rankingu ATP Hurkacz wręcz rozniósł przeciwnika, nie tracą gema.

 

W decydującym secie przy stanie 4:4 i przewadze Serba, Hurkacz popełnił podwójny błąd serwisowy. Kolejnego gema wygrał Krstin i awansował do drugiej rundy. - Myślę, że zabrakło kilku piłek wygranych w ważnych momentach. Żałuję, że tak to się potoczyło, ale wiem, że to doświadczenie pomoże mi w następnych meczach – mówił po meczu Hurkacz.

 

Z turniejem pożegnał się zwycięzca kwalifikacji Gawron. W pojedynku ze znacznie wyżej notowanym Hiszpanem Oriolem Rocą Batallą Polak nie wykorzystał sporej szansy w pierwszym secie, kiedy to prowadził przy własnym podaniu 5:4 i 6:5. Rywal za każdym razem przełamywał serwis Gawrona i doprowadził do tie-breaka. W nim tenisista z Nowego Sącza wygrywał 4-2, ale pięć kolejnych piłek wygrał Hiszpan.

 

Druga partia nie przyniosła już tylu emocji. Batalla był już zdecydowanie lepszy i po 92 minutach zameldował się w drugiej rundzie. - Myślę że rywal był w moim zasięgu, ponieważ prowadziłem w pierwszym secie. To ja cały czas byłem z przodu z gemami. Niestety, nie wykorzystałem swoich szans i tak to się później kończy. W drugiej partii przeciwnik zyskał pewność siebie i tak się to skończyło, że przegrałem – skomentował Gawron, który w Poznaniu zagra jeszcze w turnieju deblowym.

 

Na zakończenie drugiego dnia rywalizacji na korcie centralnym Parku Tenisowego Olimpia w blasku jupiterów zaprezentowali się Dembek oraz rozstawiony z numerem 1 Mołdawianin Radu Albot. 19-letni Dembek tylko momentami dotrzymywał kroku bardziej rutynowanemu przeciwnikowi, który w poznańskim turnieju jest jedynym zawodnikiem z pierwszej setki ATP. Albot, ubiegłoroczny finalista Poznań Open, wygrał pewnie 6:3, 6:2.

 

Na środę zaplanowano spotkania drugiej rundy gry pojedynczej. Pula nagród w turnieju wynosi 42,5 tys. euro. Zwycięzca otrzyma 6150 euro oraz 90 punktów do rankingu ATP. Challenger potrwa do niedzieli.

Wyniki pierwszej rundy gry pojedynczej:
    
    Pere Riba (Hiszpania, 5) – Frederico Ferreira Silva (Portugalia) 6:1, 7:6 (7-4)
    Oriol Roca Batalla (Hiszpania) – Marcin Gawron (Polska) 7:6 (7-4), 6:2
    Aleksandr Nedowiesow (Kazachstan, 3) – Maxime Janvier (Francja) 6:4, 4:6, 6:4
    David Perez Sanz (Hiszpania) – Miljan Zekic (Serbia) 4:2 i krecz Zekicia
    Nikola Milojevic (Serbia) – Joris de Loore (Belgia) 6:4, 6:1
    Kimmer Coppejans (Belgia, 7) – Sergiej Betow (Białoruś) 6:3, 6:1
    Pedja Krstin (Serbia, 4) – Hubert Hurkacz (Polska) 6:2, 0:6, 6:4
    Ruben Ramirez Hidalgo (Hiszpania) – Tak Khunn Wang (Francja) 6:0, 6:2
    Christian Garin (Chile) – Alexander Ward (Wielka Brytania) 2:6, 6:2, 4:1 i krecz Warda
    Clement Geens (Belgia) – Tobias Kamke (Niemcy, 2) 6:1, 6:4
    Augustin Velotti (Argentyna) – Aleksandre Metreweli (Gruzja) 7:6 (7-2), 6:2
    Jordi Samper-Montana (Hiszpania, 6) – Alexandre Sidorenko (Francja) 6:2, 2:6, 6:4
    Radu Albot (Mołdawia, 1) – Michał Dembek (Polska) 6:3, 6:2