Ferencvaros początkowo miał grać z Skenderbeu Korcza. Mistrz Albanii został jednak na rok wykluczony z europejskich pucharów w związku z zarzutem ustawiania wyników meczów. Ich miejsce w rywalizacji z Węgrami zajął Partizani Tirana.

Kto by się spodziewał, że to właśnie Węgrzy będą zawodnikami, których kojarzą kibice w całej Europie? Oczywiście to wszystko za sprawą minionych mistrzostw Europy. Ferencvaros wystawił w składzie Adama Pintera, Zoltana Gerę i Gergo Lovrencsicsa, czyli uczestników Euro 2016. Polakom poza byłym zawodnikiem Lecha mistrz Węgier może kojarzyć się także z Nalepą (wcześniej Wisła Kraków). Polak w 23. minucie spotkania otrzymał żółty kartonik. Mimo pomocy zawodników z reprezentacji, Węgrzy jedynie zremisowali z wicemistrzami Albanii.

Najwięcej emocji było w Ljubljanie. W Słowenii padło aż siedem bramek! Co więcej, sześć z nich w pierwszej połowie spotkania! Miejscowa Olimpija po nieprawdopodobnym meczu przegrała z AS Trecin 3:4.

Wiele goli mieliśmy także w spotkaniach dwóch skandynawskich drużyn. FC Kopenhaga pokonała Crusaders 3:0, a Rosenborg Trondheim wygrał z Norrkoping 3:1.


Zawiódł uczestnik Ligi Mistrzów sprzed dwóch lat – Łudogorec Razgrad. Bułgarzy pokonali Mladost Podgorica 2:0. Nie zachwycili zawodnicy Astany. Po sensacyjnym awansie do fazy grupowej w poprzednim sezonie, teraz stać ich było jedynie na bezbramkowy remis z Żalgirisem w Wilnie.

 

 

Pełne wyniki dzisiejszych spotkań:

 

Žalgiris Wilno (Litwa) - Astana (Kazachstan) 0:0
Rosenborg (Norwegia) - Norrköping (Szwecja) 3:1
Łudogorec Razgrad (Bułgaria) - Mladost Podgorica (Czarnogóra) 2:0
Crusaders (Irlandia Północna) - Kopenhaga (Dania) 0:3
Partizani Tirana (Albania) - Ferencvárosi (Węgry) 1:1
Olimpija Ljubljana (Słowenia) - Trenčín (Słowacja) 3:4
Dundalk (Irlandia) - FH Hafnarfjörð (Islandia) 1:1