Na początku etapu Kwiatkowski przez krótki czas jechał w 20-osobowej czołówce, mającej pół minuty przewagi nad peletonem.

„Nie nazwałbym tego ucieczką. Ale dobrze, że jechaliśmy w tym momencie czujnie, bo nie wiadomo jak ta akcja mogłaby się rozwinąć. Oprócz mnie w tej grupie byli również moi koledzy z ekipy Sky Michał Gołaś i Peter Kennaugh. Walka od samego startu była bardzo mocna” – komentował.

W drugiej części etapu doszło w peletonie do dużej kraksy, w której poszkodowani zostali jego koledzy klubowi Gołaś i Włoch Elia Viviani. Ten ostatni miał ścigać się na finiszu w Nowym Sączu. Kwiatkowski starał się więc go zastąpić.

„Na finiszu panował chaos. Wielu kolarzy podejmuje ryzyko, a mnie trochę zabrakło. Najważniejsze, że bezpiecznie dojechałem do mety. Mam nadzieję, że z Michałem (Gołasiem – PAP) wszystko jest OK” – podsumował.

Etap wygrał Włoch Niccolo Bonifazio z ekipy Trek-Segafredo, a koszulkę lidera zachował Kolumbijczyk Fernando Gaviria (Etixx-Quick Step).