Liga Światowa: Polacy przegrali z Serbią

Siatkówka

Biało-czerwoni rywalizację w turnieju Final Six Ligi Światowej rozpoczęli od niezwykle emocjonującego, wygranego 3:2 spotkania z Francją. W drugim meczu zmierzyli się z Serbią, znów ulegli rywalom w dwóch pierwszych setach, ale tym razem nie zdołali doprowadzić do tie-breaka i przegrali całe spotkanie 1:3.

W tegorocznym Final Six Ligi Światowej bierze udział pięć reprezentacji, które zobaczymy w turnieju siatkarzy na igrzyskach olimpijskich. Jedyną drużyną w tej stawce, która w Rio de Janeiro nie wystąpi jest Serbia. Dla podopiecznych trenera Nikoli Grbicia Liga Światowa jest więc najważniejszym tegorocznym startem.  Serbowie przyjechali do Krakowa bez swego asa atutowego – Aleksandara Atanasijevicia w składzie. Mimo to mają w ekipie takich zawodników jak Uroš Kovačević, Marko Podraščanin czy Srećko Lisinac i w fazie interkontynentalnej prezentowali się bardzo dobrze: zajęli trzecie miejsce w tabeli I Dywizji z bilansem 7 zwycięstw - 2 porażki. W pierwszym turnieju w Kaliningradzie Serbia pewnie pokonała Polskę 3:0 (25:20, 25:20, 25:23). Do historii przeszło starcie Serbów z Brazylią w Hali Pionir w Belgradzie, które Serbowie wygrali 3:1 i w którym zaserwowali aż 20 asów!

To, że mocna zagrywka jest mocną bronią ekipy z Półwyspu Bałkańskiego, biało-czerwoni przekonali się już w pierwszej odsłonie starcia w krakowskiej Tauron Arenie.  Serbowie uzyskali minimalną przewagę na pierwszej przerwie (7:8), a w środkowej części seta ją powiększali. Skuteczne zagrywki Mateusza Bieńka przywróciły nadzieje (13:14), później pomogły biało-czerwonym nieskuteczne ataki Drazena Luburića (18:18). Wyrównana walka trwała do stanu 23:23, ale dwie decydujące akcje padły łupem Serbów.

Drugi set zakończył się zdecydowanym zwycięstwem Serbów. Jeszcze na pierwszej przerwie przewagę mieli biało-czerwoni (8:7), ale tuż po niej, dzięki zagrywkom Marko Ivovicia przewagę uzyskali siatkarze Nikoli Grbicia. W końcówce biało-czerwoni mieli problemy ze skończeniem akcji i nie byli już w stanie zbliżyć się do rywali i przegrali 20:25.

Trzecią partię biało-czerwoni rozpoczęli od mocnego uderzenia, na pierwszej przerwie prowadzili aż 8:2 i  w dalszej części seta utrzymywali przewagę, dzięki dobremu przyjęciu i skutecznej grze blokiem. Gdy Rafał Buszek ustalił wynik tej partii, wydawało się, że Polacy mogą powtórzyć historię ze spotkania z Francją. Niestety, czwarty set biało-czerwoni rozpoczęli od falstartu (1:7) i mimo późniejszych prób odrobienia strat, nie zdołali już dogonić rozpędzonych Serbów.

 


Podopieczni Nikoli Grbicia zapewnili sobie awans do półfinału. W piątek Polacy odpoczywają i czekają na rozstrzygnięcie meczu Francja - Serbia, zwycięstwo tych drugich da im miejsce w czołowej czwórce.

 

Polska - Serbia 1:3 (23:25, 20:25, 25:18, 18:25)

Polska: Grzegorz Łomacz, Dawid Konarski, Karol Kłos, Mateusz Bieniek, Mateusz Mika, Rafał Buszek - Paweł Zatorski (libero) oraz Bartosz Kurek, Fabian Drzyzga, Piotr Nowakowski.
Serbia: Marko Ivović, Drazen Luburić, Marko Podrascanin, Srećko Lisinać, Nikola Jovović, Milos Nikić - Neven Majstorović (libero) oraz Nikola Rosić (libero).

RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze