Od pierwszym minut inicjatywę na stadionie im. Kazimierza Górskiego w Płocku przejęli goście. W 6. minucie publiczności pokazał się nowy nabytek Lechii, Rafał Wolski, ale po jego rzucie wolnym dobrą interwencją popisał się 21-letni Patryk Stępiński.

 

Intensywne rozpoczęcie meczu i odważne podchodzenie pod pole karne Wisły przyniosły Lechii sukces w 15. minucie. Akcja rozpoczęła się od Milosa Krasicia, który podał do Sławomira Peszki. Ten wygrał w sytuacji  1 na 1 z Maksymilianem Rogalskim i dośrodkował do Marco Paixao, który okazał się lepszy w powietrzu od Bozicia i strzałem głową umieścił piłkę w siatce.

 

Po 20. minutach gry posiadanie piłki rozkładało się 27 do 73 procent dla zespołu Lechii Gdańsk i kiedy wszystko wskazywało, że bliżej jest do wyniku 2:0 niż do remisu, Mario Maloca sfaulował Dimitara Ilieva. Była to okazja dla nowego zawodnika Wisły Dominika Furmana, by wykazać się w tym, czym czarował publiczność przy Łazienkowskiej… uderzeniem z wolnego. I tak wypożyczony z Tuluzy zawodnik pierwszy rzut wolny Wisły w tym meczu zamienił na asystę przy golu Przemysława Szymińskiego. 22-letni obrońca gola zdobył po uderzeniu głową, jednak nie ma wątpliwości, że największe brawa należą się Furmanowi za perfekcyjne dośrodkowanie.

 

Kolejną okazję na dobrą asystę Furman miał w 30. minucie, kiedy wykonywał rzut rożny, jednak wtedy koledzy nie wykorzystali jego dobrej piłki.

 

Po wyrównaniu gospodarze zaczęli wymieniać znacznie więcej podań oraz grać aktywniej i odważniej. Poziom spotkania znacznie się wyrównał. Obie drużyny walczyły o prowadzenie do szatni, dlatego kibice mogli oglądac ofensywne widowisko, w którym akcja jednych kończyła się kontrą drugich. Jedyne czego zabrakło to skuteczność atakujących, choć należy również docenić czujność bramkarzy i obrońców.

 

W 42. minucie świetną szansę miał młody Arkadiusz Reca, który dostał świetne dośrodkowanie z prawego skrzydła od Stefańczyka. Cztery minuty później dostał równie dobre podanie od Ilieva, jednak pilnowany przez Wojtkowiaka miał problemy z oddaniem celnego strzału. Jeśli chodzi o zespół gości to w 39. minucie po dośrodkowaniu od Wolskiego głową celował Marco Paixao, ale wtedy kapitalnie interweniował Kiełpin. Natomiast w 44.minucie piłki od Wojtkowiaka nie wykorzystał Flavio Paixao.

 

Początek drugiej połowy rozpoczął się groźnym strzałem Rafała Wolskiego, lecz piłka przeleciała minimalnie obok bramki. Warty odnotowania jest fakt, że piłkę dostał od Krasicia, który był na boisku w Płocku bardzo aktywny i wypracował swoim kolegom wiele piłek.

 

W 74. minucie w polu karnym Wisły sędzia odgwizdał zagranie ręką Jakuba Wawrzyniaka. Do rzutu karnego podszedł Dominik Furman. Ze względu na lecące z trybun serpentyny długo musieliśmy czekać na wykonanie stałego fragmentu gry, a gdy już do niego doszło równie długo czekaliśmy aż kopnięta piłka trafi do siatki. Co prawda sam lot z podcinki był ładny, natomiast tak mało dynamiczny, że brak obrony ze strony bramkarza wydaje się dość kompromitujący.

 

Ostateczny wynik spotkania to 2:1. Nieobecność Wisły Płock w Ekstraklasie trwała 3338 dni, lecz powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej zaliczyła bardzo udany, a wypożyczenie z Tuluzy Dominika Furmana okazało się strzałem w dziesiątkę.

 

Wisła Płock - Lechia Gdańsk 2:1 (1:1)

 

Bramki: 0:1 Marco Paixao (15-głową), 1:1 Przemysław Szymiński (23-głową), 2:1 Dominik Furman (77-karny).

 

Żółta kartka - Wisła Płock: Arkadiusz Reca, Maksymilian Rogalski, Dominik Kun. Lechia Gdańsk: Michał Chrapek, Mario Maloca, Milos Krasic, Jakub Wawrzyniak, Bartłomiej Pawłowski, Michał Mak.

 

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz).

 

Widzów: 8 321.

 

Wisła Płock: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Przemysław Szymiński, Tomislav Bozic, Patryk Stępiński - Dominik Furman, Maksymilian Rogalski, Witalij Hemeha (58. Dominik Kun), Dimityr Ilijew (88. Jose Kante), Arkadiusz Reca (73. Piotr Wlazło) - Mikołaj Lebedyński.

 

Lechia Gdańsk: Vanja Milinkovic-Savic - Grzegorz Wojtkowiak, Rafał Janicki, Mario Maloca, Jakub Wawrzyniak (78. Michał Mak) - Michał Chrapek, Flavio Paixao (59. Grzegorz Kuświk), Milos Krasic, Rafał Wolski, Sławomir Peszko (61. Bartłomiej Pawłowski) - Marco Paixao