"Raport WADA nie zawiera żadnych konkretnych dowodów na dopingową działalność w czasie igrzysk w Soczi. Wszystko opiera się na wypowiedziach byłego szefa moskiewskiego laboratorium antydopingowego Grigorija Rodczenkowa" - pisze "Rossijskaja Gazieta" i konkluduje: "biorąc pod uwagę jego wątpliwą reputację, nie można wierzyć jego wypowiedziom".

 

W relacji holdingu RBK, w skład którego wchodzi portal internetowy, gazeta oraz biznesowy kanał telewizyjny przebija ton, że raport WADA może w konsekwencji doprowadzić do wykluczenia rosyjskich sportowców z igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Wprawdzie prezentujący raport Richard McLarren nie wypowiedział się w tym duchu, to jednak pojawiają się głosy, aby

nie dopuszczać sportowców Rosji do imprez międzynarodowych, aż do "zmian kulturowych" w tym kraju.

 

"Raport WADA jest wyważony i przemyślany. Nie jest jednak pozbawiony słabych stron. Prezydent Putin zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji w stosunku do winnych, ale czy to uratuje nas przed wykluczeniem z igrzysk, to wielka niewiadoma. Możliwość tragicznego końca jest bardzo realna" - pisze gazeta "Sport-Express".

 

Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew zawiesił wiceministra sportu Jurija Nagornycha, którego nazwisko pojawiło się w raporcie o przypadkach tuszowania dopingu podczas zimowych igrzysk olimpijskich Soczi 2014.

 

Z ustaleń przedstawionych w dokumencie opracowanym na zlecenie Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) przez kanadyjskiego prawnika McLarena wynika, że laboratoria antydopingowe w Soczi i Moskwie, ministerstwo sportu oraz służby specjalne Rosji (FSB) brały udział w procederze, który miał na celu tuszowanie pozytywnych wyników testów członków "Sbornej". Nagornych miał być osobą, która decydowała o tym, czy dany sportowiec będzie chroniony, czy nie.

 

WADA zarekomendowała Międzynarodowemu Komitetowi Olimpijskiemu (MKOl) wykluczenie wszystkich Rosjan z igrzysk w Rio de Janeiro. Komitet Wykonawczy MKOl zbierze się we wtorek, by za pomocą telekonferencji przedyskutować te okoliczności i ewentualnie podjąć pierwsze decyzje dotyczące kar dla "Sbornej".

 

Agencja zarekomendowała także, aby do Rio i na inne zawody międzynarodowe nie wpuszczać przedstawicieli rosyjskiego rządu. Światowa Agencja domaga się także przedłużenia zawieszenia Rosyjskiej Agencji Antydopingowej (RUSADA) z powodu niespełniania wytycznych WADA, a także przerwania procesu ponownego przyznania akredytacji moskiewskiemu laboratorium antydopingowemu.

 

Opublikowany w poniedziałek raport powstał po tym, jak były dyrektor laboratorium antydopingowego w Moskwie Grigorij Rodczenkow powiedział na łamach "New York Times", że dziesiątki rosyjskich sportowców zażywało niedozwolone środki w Soczi za przyzwoleniem krajowych władz sportu.

 

Rosjanie zajęli pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej igrzysk w Soczi z dorobkiem 33 krążków, w tym 13 złotych.