Bruno Rezende w minionym sezonie rywalizował z Benjaminem Toniuttim o miano najlepszego rozgrywającego na świecie. Jego współpraca z Lucasem Saatkampem zarówno w reprezentacji, jak i Modenie budziła wielki podziw: Brazylijczycy rozumieli się bez słów tworząc nad siatką wszelakie kombinacje.

Nie inaczej było w Krakowie, gdy obaj panowie ponownie zaczarowali podczas półfinałowego meczu z reprezentacją Francji. Bruno ruszył do rozegrania niewygodnej piłki padając na kolana, jednak posłał ją do Lucasa w idealnym tempie, dzięki temu środkowy mógł wbić siatkarskiego "gwoździa" przy niemal czystej siatce. Klasa światowa!